Menu główne


Sekcje zrzeszone w SGiE


nr 13 (966) 30 marca 2007 - Przejęli odpowiedzialność za kopalnię


Przejęli odpowiedzialność za kopalnię
Beata Gajdziszewska
 
Determinacja górników samodzielnej KWK „Budryk” S.A., którzy 19 marca przystąpili do strajku ciągłego, doprowadziła do podpisania przez związkowców wszystkich organizacji związkowych funkcjonujących w kopalni satysfakcjonującego załogę porozumienia płacowego z zarządem spółki. Wraz z podpisaniem porozumienia związkowcy zakończyli spory zbiorowe z pracodawcą.  
W drugim dniu protestu odpowiedzialny za górnictwo w Ministerstwie Gospodarki minister Krzysztof Tchórzewski, zaniepokojony sytuacją na „Budryku”, zaapelował do zarządu kopalni o rozpoczęcie negocjacji ze stroną związkową. 7-godzinne mediacje prowadzone były w Urzędzie Wojewódzkim w obecności wicewojewody śląskiego Artura Warzochy, szefa górniczej „Solidarności” Dominika Kolorza i przewodniczących innych górniczych central związkowych.
Na mocy zawartego porozumienia już od 1 marca pracownicy „Budryka” będą mieli podwyższone o 5 zł na dniówkę stawki płac zasadniczych we wszystkich grupach zawodowych. Od 1 stycznia 2008 r. stawki płac zasadniczych podwyższone zostaną o kolejne 5 zł na dniówkę, pod warunkiem, że wypracowany wynik finansowy netto za 2007 rok pozwoli na sfinansowanie tej podwyżki. Od 1 marca uruchomione zostały również indywidualne przeszeregowania dla pracowników kopalni. Strony ustaliły, że od 1 stycznia br. wartość dofinansowania kosztów dojazdów pracowników do pracy wynosi 250 zł miesięcznie. Uzgodniono, że zatrudnieni w kopalni otrzymają bony towarowe okazji świąt Wielkanocnych i Bożego Narodzenia o wartości 300 zł.
19 marca blisko 2,5- tysięczna załoga kopalni przystąpiła do strajku. Na dół zjechały jedynie służby odpowiedzialne za bezpieczeństwo i utrzymanie ruchu zakładu. Powodem protestu był brak porozumienia płacowego, którego domagały się wszystkie organizacje związkowe. W zorganizowanym 1 marca referendum strajk poparło 94 proc. głosujących górników. 
Na kilka dni przed jego rozpoczęciem związkowcy prowadzili z zarządem wielogodzinne negocjacje. Domagali się podwyżek płac dla załogi od marca o 400 zł brutto miesięcznie. Kiedy strony były już bliskie podpisania porozumienia, prezes kopalni zaczął zmieniać uzgodnione wcześniej zapisy.
- By zabrać nam możliwość ubiegania się o procent od wypracowanego przez kopalnię zysku zamierzał wprowadzić zapis, że porozumienie wyczerpuje nasze żądania płacowe i pozapłacowe – mówi przewodniczący zakładowej „Solidarności” Andrzej Powała – Nie mogliśmy również zaakceptować szczegółów porozumienia, wprowadzonych przez przedstawicieli zarządu spółki, dotyczących m.in. terminu wejścia w życie podwyżki i dodatku za dojazdy do pracy.
Na czas protestu związkowcy przejęli odpowiedzialność za kopalnię. Wyznaczyli posterunki i zabezpieczyli obsadę związaną z utrzymaniem ruchu. Wskazują, że zarząd kopalni, mimo, iż wiedział o planowanym strajku, nie zadbał właściwie o jej bezpieczeństwo. Przez dwie doby, na każdej zmianie, na „Budryku” odbywały się masówki. Przez cały czas trwania strajku na terenie kopalni przebywał szef górniczej „S” Dominik Kolorz, który służył związkowcom swoim merytorycznym wsparciem.
W pierwszym dniu strajku na terenie kopalni zorganizowana została konferencja prasowa, podczas której przedstawiciele załogi w radzie nadzorczej poinformowali dziennikarzy o nieprawidłowościach w zarządzaniu spółką. Światło dzienne ujrzały fikcyjne faktury, dzięki którym zarząd wyprowadzał z kopalni ok.10 mln zł.rocznie. Paradoksem jest, że w 2006 roku spółka wypłacała pieniądze firmom zewnętrznym za wybudowanie 10 lat temu kopalnianych tam. Wówczas przy ich budowie faktycznie pracowali górnicy zatrudnieni w kopalni. Zarząd „Budryka” „wypłacał” również niemałe pieniądze firmom zewnętrznym za nigdy nie wykonane prace przy zabudowie górniczej kolejki. O patologiach w kopalni poinformowane zostało Centralne Biuro Antykorupcyjne. Do prac prowadzonych przez CBA oddelegowany został przedstawiciel załogi w radzie nadzorczej Wiesław Wójtowicz.
Prezes kopalni uzależniał rozpoczęcie mediacji od przerwania przez górników strajku. Załoga zapowiedziała, że odstąpi od protestu, dopiero wówczas, gdy będzie miała pewność, że związki zawodowe podpisały z przedstawicielami zarządu satysfakcjonujące ją porozumienie.
- Negocjacje były trudne. Niejednokrotnie górę brały emocje, ale w rezultacie 90 proc. naszych postulatów zostało uwzględnionych- relacjonuje Andrzej Powała- Porozumienie zawarte zostało ok. północy. W nocy wróciliśmy na kopalnię. Przed 6 rano zorganizowaliśmy masówkę dla górników z nocnej i porannej zmiany, podczas której oficjalnie poinformowaliśmy ich o zawartych uzgodnieniach i zakończeniu strajku. Wśród załogi zapanował entuzjazm. Rozległy się gromkie brawa. Tego dnia kilkakrotnie organizowaliśmy podobne masówki dla kolejnych zmian.   
Wśród wszystkich śląskich zakładów górniczych „Budryk” osiąga najlepsze wyniki ekonomiczne. W minionym roku kopalnia mogła pochwalić się zyskiem w wysokości ponad 5 mln zł netto. Do tej pory wynagrodzenia pracowników „Budryka” były najniższe w całej branży górnictwa węgla kamiennego.

Multimedia

Licznik odwiedzin: 224159
©  Wszelkie prawa zastrzeżone   SGiE 2011