nr 20 (1025) 16 maja 2008 - Solidarność promuje demokrację
W Katowicach odbyła się konferencja Rady Regionalnej Międzynarodowej Federacji Związków Zawodowych Chemików, Energetyków i Górników (ICEM) dla Europy Centralnej.
Jej współorganizatorem był, afiliowany przy ICEM, Sekretariat Górnictwa i Energetyki NSZZ „Solidarność”
Z Manfredem Warda, sekretarzem generalnym ICEM rozmawia Beata Gajdziszewska
„Solidarność” promuje demokrację
-Jak władze Federacji przyjęły propozycję związkowców SGiE NSZZ „Solidarność” dotyczącą organizacji w Katowicach konferencji ICEM na kraje Europy Środkowo-Wschodniej?
-Jesteśmy bardzo zadowoleni, że mogliśmy przyjechać na Śląsk, gdzie zlokalizowane jest polskie zagłębie górnicze. Kwestie restrukturyzacji górnictwa i bezpieczeństwa pracy w tej w branży zajmują wysoką pozycję w ICEM. Jestem przekonany, że katowicka konferencja pomoże nam w sprecyzowaniu przedsięwzięć, które powinniśmy podjąć w ciągu najbliższych kilku lat.
-Które problemy pracowników branż: energetycznej, górniczej i chemicznej w Europie Środkowo-Wschodniej uznaje Pan za najbardziej niepokojące?
-ICEM jest globalną organizacją. Europejskie kompetencje są w gestii siostrzanej Europejskiej Konfederacji Związków Zawodowych Górników, Chemików i Energetyków (EMCF), z którą ściśle współpracujemy. Jak wszędzie na świecie, tak i w Europie Środkowo-Wschodniej pojawiają się inwestorzy, wśród których panuje przekonanie, że nie chcą mieć nic wspólnego ze związkami zawodowymi. Takie nastawienie tych multinarodowych koncernów to bardzo poważny problem. Innym ważkim problemem są kwestie związane z bezpieczeństwem i higieną pracy, przede wszystkim w przemyśle górniczym. Liczymy, że m.in. z pomocą naszych polskich doświadczonych kolegów będziemy forsować odpowiednie standardy w tym zakresie.
-Czy Pana zdaniem, prywatyzacja górnictwa jest szansą, czy może zagrożeniem dla tej branży?
-W ICEM nie mamy jednolitego zdania na ten temat. W różnych krajach mamy bardzo różne doświadczenia. Sądzę, że prywatyzację można postrzegać jako szansę w krajach, w których związki zawodowe mają silną pozycję. Faktem jest, że prywatyzacja bardzo często łączy się z zapotrzebowaniem na kapitał i jest najprostszym sposobem na jego pozyskanie. Szczególnie w krajach transformacji ustrojowej i gospodarczej potrzebne są środki na zupełnie inne sektory niż górnictwo. Bardzo ważne jest, by w tym procesie zagwarantować prawa pracownicze na odpowiednio wysokim poziomie. Umowy społeczne powinny obejmować zapisy dotyczące bezpieczeństwa i higieny pracy, ochrony zdrowia, kwestie kształcenia i doskonalenia zawodowego. Wiem, że restrukturyzacja branży górniczej w Polsce była bardzo bolesna, wiązała się z utratą wielu miejsc pracy. Ale jestem przekonany, że polskie górnicze związki zawodowe, a zwłaszcza SGiE NSZZ „S”, stanowią silne oparcie dla pracowników branży.
-Co „Solidarność” wniosła do ICEM?
-Myślę, że bardzo dużo progresywnej siły przebicia. Przede wszystkim „Solidarność”” niezwykle pomogła w rozwoju ruchu związkowego w Europie. W ICEM ten związek promuje demokrację, jest otwarty na dialog z innymi organizacjami. „Solidarność” była i jest bardzo ważną siłą w naszej organizacji. To nie jest przypadek, że nowo powstające organizacje związkowe w różnych częściach świata swe nazwy zapożyczają od „Solidarności”. Dla nas jest ona symbolem demokratycznego, nowoczesnego ruchu związkowego.
-Jakie plany wiąże Pan z utworzeniem przy SGiE Biura Koordynacyjnego EMCF i ICEM na Europę Środkowo-Wschodnią?
-Mamy nadzieję, że dzięki tej inicjatywie inne związki zawodowe będą dążyły do afiliacji z ICEM. Zauważyłem, że w Polsce jest bardzo wysoki poziom współpracy między różnymi organizacjami związkowymi, bez względu na ich polityczne sympatie. To może tylko wyjść na korzyść ruchowi związkowemu i przede wszystkim pracownikom. To świetnie, że współpraca związków zawodowych, afiliowanych przy ICEM i EMCF będzie układać się pod wspólnym dachem, w jednym biurze. Liczymy, że wtedy na bieżąco, polscy związkowcy będą przekazywać do central ICEM oraz EMCF swoje doświadczenia, jak również oczekiwania.
Dziękuję za rozmowę
****
Jonak dziękuje „Solidarności”
Damian Jonak, obrońca tytułu mistrza świata w bokserskiej wadze junior średniej federacji WBC, wkrótce po zwycięskim pojedynku z Francuzem Sebastianem Spenglerem, stoczonym podczas prestiżowej gali boksu zawodowego w katowickim Spodku, był gościem Piotra Dudy, przewodniczącego Śląsko-Dąbrowskiej „Solidarności”.
Mistrz świata, a jednocześnie członek Komisji Zakładowej NSZZ „S” kopalni „Makoszowy”, podarował Piotrowi Dudzie figurkę boksera.
-To podziękowanie za to, co Śląsko-Dąbrowska „S” robi dla mnie i dla polskiego boksu – powiedział Damian Jonak.
Damianowi, w czasie jego walki, kibicowało kilka tysięcy związkowców „S” ze Śląska i z całej Polski.