nr 20 (921) 19 maja 2006 - Podsumowali kadencję
Podsumowali kadencję
Beata Gajdziszewska
28 kwietnia w trakcie Walnego Zebrania Sprawozdawczo-Wyborczego delegaci Sekcji Krajowej Górnictwa i Przetwórstwa Siarki NSZZ "Solidarność" ponownie powierzyli funkcję przewodniczącego na kadencję 2006-2010 Adamowi Kusiowi.
Składając sprawozdanie z pracy Rady SKGiPS, przewodniczący zaakcentował, że jej przedstawiciele aktywnie uczestniczyli w pracach Zespołu Trójstronnego ds. społeczno-gospodarczych i restrukturyzacji górnictwa i przetwórstwa siarki. Związkowcy niejednokrotnie podejmowali inicjatywę nowelizacji ustawy o restrukturyzacji finansowej górnictwa siarki.
- Strona rządowa uchwaliła bubel, z którym musimy się borykać - powiedział Adam Kuś. - Obecnie środki na likwidację i rekultywację pochodzą z Narodowego Funduszu Ochrony Środowiska i Gospodarki Wodnej. Na posiedzeniach Zespołu Trójstronnego, bez rezultatów, przekonywaliśmy do powrotu do stanu z 2001 r., kiedy to finansowani byliśmy z budżetu państwa i z NFOŚiGW. Pieniądze z Funduszu trafiają do naszych zakładów z dużym opóźnieniem, co powoduje zachwianie realizacji planów likwidacji i rekultywacji terenów, brak możliwości bieżącej realizacji wypłat wynagrodzeń dla pracowników oraz innych kosztów funkcjonowania przedsiębiorstw. Niemożliwe staje się pokrycie kosztów odpraw dla zwalnianych pracowników.
Podkreślił, że wszelkie próby nowelizacji ustawy w 2005 r. okazały się wyłącznie działaniem na pokaz przed wyborami parlamentarnymi. Dlatego, delegaci jednomyślnie przyjęli uchwałę dotyczącą zintensyfikowania prac nad nowelizacją tego dokumentu.
- Mamy nadzieję, że z tym Parlamentem będziemy mogli się porozumieć - mówili w przerwie obrad.
Dużo uwagi poświęcono również znacznym wahaniom koniunkturalnym, które miały miejsce w ostatnich latach w przemyśle siarkowym. Delegaci zauważali jednak, że w tym okresie sektor siarkowy był wysoko efektywną gałęzią gospodarki. Mimo to, wiele kopalń i zakładów znalazło się w stanie likwidacji. W 2004 r. pod zarządem komisarycznym znalazły się: kopalnia siarki "Machów" i "Grzybów" oraz PRTG "Jeziórko". Według opinii związkowców, zmiany te były wyłącznie "sztuką dla sztuki" i służyć miały wątpliwym oszczędnościom po planowanym połączniu tych zakładów w jeden podmiot gospodarczy.
- W tej sprawie zajęliśmy stanowisko skierowane do Ministerstwa Skarbu Państwa, w którym negatywnie oceniliśmy działania podjęte przez organ założycielski - przypomniał Adam Kuś. - Ale, kierujący resortem podjął decyzję o połączeniu tych przedsiębiorstw w jeden podmiot, która weszła w życie od 1 stycznia 2005 r. Od 2001 r. w stanie likwidacji znajduje się również KiZPS "Siarkopol" w Tarnobrzegu. Wszystkie te zakłady borykają się z brakiem środków finansowych na prowadzenie dalszej działalności.
Konsekwencją prowadzonej restrukturyzacji sektora siarkowego są zwolnienia pracowników. W 2005 r. w ramach zwolnień grupowych wypowiedzenia otrzymało ponad 400 zatrudnionych w kopalni "Machów", KiZPS "Siarkopol" w Tarnobrzegu i w "Siarkopolu" S.A. w Gdańsku. Prócz odpraw kodeksowych nie zagwarantowano im żadnych innych świadczeń. W bieżącym roku zapowiadane są kolejne zwolnienia.
Korzystając z obecności Kazimierza Grajcarka, przewodniczącego Sekretariatu Górnictwa i Energetyki NSZZ "S". Adam Kuś złożył na jego ręce podziękowania dla całej górniczej braci za wsparcie w przeforsowaniu obywatelskiego projektu ustawy emerytalnej dla górników.
Po zakończeniu obrad delegaci złożyli kwiaty pod pomnikiem Pamięci Ofiar Wypadków przy Pracy w Tarnobrzeskim Zagłębiu Siarkowym z okazji przypadającego w tym dniu Światowego Dnia Pamięci. Pomnik wybudowany został w 2004 r. z inicjatywy MOZ NSZZ "S" "Siarkopol" w Tarnobrzegu.
***
Krok do normalności
W kwietniu Walne Zgromadzenie Akcjonariuszy KWK "Budryk" S.A. dokonało zmian w składzie rady nadzorczej kopalni. Przewodniczącym nowopowołanej rady został Artur Krawczyk, skarbnik Urzędu Miejskiego w Rudzie Śląskiej. Jej członkami są: Katarzyna Hincz z Ministerstwa Gospodarki i Pracy oraz Krzysztof Tytko, były dyrektor KWK "Czeczot". W najbliższym czasie rada zdecyduje o losie zarządu kopalni "Budryk". Jednakże jego członkowie nie muszą martwić się o zawodową przyszłość, ponieważ poprzednia rada podpisała z nimi korzystne umowy gwarantujące im pracę w kopalni, aż do emerytury.
Na pierwszym posiedzeniu rada zmieniła regulamin wyborów na członków rady nadzorczej wybieranej przez pracowników, obniżając staż pracy z 20 na 5 lat przy wykształceniu średnim oraz z 10 do 3 lat przy wykształceniu wyższym. Ponadto, wykreślony został punkt dotyczący nabycia uprawnień emerytalnych w trakcie kadencji rady.
- Tym samym potwierdzono słuszność naszych zarzutów dotyczących niezgodnego z prawem regulaminu wyborów - komentuje przewodniczący zakładowej "Solidarności" Andrzej Powała. - Ten regulamin eliminował 90 proc. załogi z możliwości kandydowania. Po jego zmianie wybory odbędą się wprawdzie później, ale będą demokratyczne, powszechne i uczciwe.
W składzie komisji wyborczej znaleźli się przedstawiciele związków zawodowych. Związkowcy mówią, że jest to jeden z pierwszych kroków do wprowadzania normalności w zakładzie.
- Musimy zrobić wszystko, by nie decydowano o nas, bez nas, dlatego wybory na członków rady nadzorczej wybieranych przez pracowników kopalni są dla nas niezwykle ważne - dodaje Powała.