nr 23 (924) 9 czerwca 2006 - Zapowiadają protest w stolicy!
Zapowiadają protest w stolicy!
Beata Gajdziszewska
Na 5 czerwca górnicze centrale związkowe zaplanowały 2-godzinny strajk ostrzegawczy w kopalniach. 14 czerwca w Warszawie ma odbyć się górnicza manifestacja
- Kończ waść, wstydu oszczędź - tymi słowami z sienkiewiczowskiego "Potopu" zwrócił się szef górniczej "Solidarności" Dominik Kolorz do Pawła Poncyliusza, sekretarza stanu w Ministerstwie Gospodarki, na zakończenie krótkiego, 45-minutowego spotkania strony związkowej z przedstawicielami rządu.
1 czerwca związkowcy ze Śląska ponownie przybyli do Warszawy w celu kontynuowania rozmów w sprawie wypłaty nagród z zeszłorocznych zysków spółek węglowych. Podtrzymali żądania, by górnicy z Jastrzębskiej Spółce Węglowej otrzymali po 3 tys. zł, a zatrudnieni w Kompanii Węglowej i Katowickim Holdingu Węglowym bony o wartości 1 tys. zł. W ubiegłym roku te trzy spółki wypracowały zyski w wysokości 1,34 mld zł.
- Minister Poncyliusz znowu błysnął swoją niewiedzą i brakiem kompetencji. Raz jeszcze udowodnił, że nie zna się na prawie pracy, na prawie układowym - relacjonuje Dominik Kolorz. - Podtrzymał poprzednie stanowisko rządu, proponując pracownikom JSW po 2 tys. zł brutto i górnikom KW i KHW bony o wartości 600 zł. Te propozycje uznał za ostateczne i nie miał zamiaru rozmawiać ze stroną związkową na temat innych możliwości zawarcia porozumienia. Obarczamy ministra całą odpowiedzialnością za to, co może wydarzyć się w górnictwie.
Dodatkowo, Ministerstwo Gospodarki zgodę na wypłatę nagród z zysku w zaproponowanej wysokości uzależniło od spełnienia określonych warunków. Działacze związkowi posiadający uprawnienia emerytalne mieliby zostać zwolnieni z funkcji związkowych, a obowiązujące w spółkach zakładowe układy zbiorowe pracy miałyby być ujednolicone. W samej tylko KW funkcjonuje 14 takich układów, a 5 w JSW. Ponadto, posiłki regeneracyjne mieliby otrzymywać tylko górnicy pracujący w szkodliwych warunkach, a deputaty węglowe dla pracowników byłyby wydawane jako ekwiwalent pieniężny.
W przeprowadzonym 29 maja we wszystkich śląskich kopalniach referendum wzięło udział ponad 70 proc. uprawnionych. Ponad 94 proc. górników opowiedziało się za przystąpieniem do strajku. Związkowcy, komentując ten wynik stwierdzają, iż organizacje związkowe otrzymały legitymację do prowadzenia akcji protestacyjnej.
Strona związkowa podkreśla, że w dalszym ciągu jest otwarta na prowadzenie rozmów z rządem, niemniej wymaga, by uczestniczyły w nich osoby kompetentne, posiadające szeroką wiedzę ekonomiczno-prawną.
- Należy dołożyć wszelkich starań, by nie doszło do niepokojów w górnictwie - mówi Piotr Duda, przewodniczący Śląsko-Dąbrowskiej "S". - Prowadzenie merytorycznego dialogu jest po stokroć lepszym rozwiązaniem, niż protesty.
Górnicze centrale związkowe wystosowały do premiera wniosek o odwołanie Pawła Poncyliusza z funkcji sekretarza stanu.
- Z tym ministrem nie chcemy już rozmawiać. Sektorem górniczym powinna zarządzać osoba ze Śląska - wskazuje Dominik Kolorz. - Tu są ludzie znający się na górnictwie, a nie w Warszawie, czy w Szczecinie.
***
Nie mają partnera
Nowym przewodniczącym Sekcji Krajowej Zakładów Zaplecza Górnictwa NSZZ "S" został Stanisław Kowalski, dotychczasowy wiceprzewodniczący Sekcji ds. budżetu oraz przewodniczący Komisji Zakładowej "Famur" S.A.
SKZZG liczy ponad 2 tys. członków. Jej najpoważniejszą bolączką jest brak związku pracodawców w całkowicie sprywatyzowanych zakładach zaplecza.
- Wciąż nie mamy partnera do prowadzenia dialogu, a zatem niemożliwe staje się opracowanie ponadzakładowego układu zbiorowego pracy - mówi nowo wybrany przewodniczący. - Brak jest również rządowego programu promującego poza granicami kraju urządzenia produkowane przez zakłady
***
Przygotowani do prywatyzacji
- W obecnej kadencji w dalszym ciągu będziemy występować do Ministerstwa Gospodarki o wybudowanie nowej kopalni cynku i ołowiu - zapowiada Henryk Czerniak, który w kadencji 2006-2010 ponownie sprawuje funkcję przewodniczączego Sekcji Krajowej Górnictwa Rud Cynku i Ołowiu NSZZ "S". - Rada Sekcji została zobowiązana przez delegatów Walnego Zebrania do nadzorowania ewentualnych zmian właścicielskich w sektorze. W przypadku prywatyzacji mamy już przygotowane pakiety socjalne.
***
Delegaci WZD Sekcji Krajowej Górnictwa Rud Miedzi NSZZ "S" postawili na doświadczenie i ponownie wybrali na przewodniczącego Sekcji Józefa Czyczerskiego, który tę funkcję będzie pełnił już piątą kadencję.
Dzięki temu, że przewodniczący jest zarazem członkiem rady nadzorczej KGHM Polska Miedź S.A. z wyboru pracowniczego, związkowcom SKGRM udało się w minionej kadencji, poprzez bardzo skuteczną kampanię medialną, udaremnić SLD-owski zamiar całkowitej prywatyzacji spółki przez pakiet menadżerski.