Menu główne


Sekcje zrzeszone w SGiE


nr 27 (928) 7 lipca 2006 - Wyróżnili tureckie związki


nr 27 (928) 7 lipca 2006
Wyróżnili tureckie związki
Beata Gajdziszewska
Przyszłość integracji europejskiej i zabezpieczeń socjalnych funkcjonujących w UE, a także podsumowanie 10-letniego okresu działalności, to główne tematy VII Zgromadzenia Ogólnego Europejskiej Federacji Pracowników Górnictwa, Przemysłu Chemicznego i Energetyki (EMCEF), które w czerwcu obradowało w Stambule w Turcji.
Afiliowany przy EMCEF Sekretariat Górnictwa i Energetyki NSZZ "Solidarność" reprezentowali wiceprzewodnicząca SGiE ds. energetyki Barbara Stefaniak-Gnyp, członek Rady SGiE Krzysztof Leśniowski i członek Rady Sekcji Krajowej Energetyki Tadeusz Dachowski.
- Fakt, że przedstawiciele EMCEF zebrali się właśnie w Turcji, był wielkim wyróżnieniem dla tamtejszych związków zawodowych - mówi K. Leśniowski. - Napięta sytuacja pomiędzy pracownikami, pracodawcami i stroną rządową oraz łamanie podstawowych praw pracowniczych, to dla nich codzienność. Nagminnie prześladowani tureccy działacze związkowi coraz częściej trafiają do aresztów. Odbywające się w Stambule Zgromadzenie było symbolicznym gestem w stosunku do naszych tureckich kolegów.
Obrady zdominowała przyszłość integracji europejskiej. W dyskusji wiele uwagi poświęcono kwestii ewentualnego przystąpienia Turcji do UE. Tureccy związkowcy uznają jednak, że integracja powinna nastąpić dopiero wówczas, kiedy prawa związkowe i pracownicze przestaną być w ich kraju regularnie łamane.
Sekretarz generalny EMCEF Reinhard Reibsch, podsumowując 10-lecie działalności organizacji i jej znaczenie w UE zwrócił uwagę, że zrzeszający 2,2 mln członków EMCEF stał się inicjatorem i opiniodawcą w procesie tworzenia wielu unijnych aktów prawnych.
- Nie byłoby i nie będzie Europy socjalnej bez silnych związków zawodowych - podkreślił obecny na konferencji Reiner Hoffman, przedstawiciel Europejskiej Konfederacji Związków Zawodowych (ETUC). Za wielki sukces europejskich środowisk pracowniczych uznał powołanie rad zakładowych. Dzięki ich funkcjonowaniu pracownicy mogą brać aktywny udział w podejmowaniu decyzji dotyczących przedsiębiorstw, w których są zatrudnieni.
- Związki dążą do przeforsowania w Konstytucji Unijnej zapisów o prowadzeniu obowiązkowego dialogu społecznego, o układach zbiorowych pracy, które obowiązywałyby pracodawców w całej Unii Europejskiej oraz o gospodarce społecznej. Jeżeli te zapisy zostaną uwzględnione, to wówczas Konstytucja zyska poparcie europejskich organizacji związkowych - informuje Tadeusz Dachowski.
Petra Erler, reprezentująca Komisję Europejską, omówiła perspektywy i zagrożenia dorobku krajów członkowskich UE w zakresie zabezpieczeń socjalnych. Za podstawowy cel struktur unijnych uznała dążenie do zapewnienia dobrobytu zwykłym ludziom.
- Wskazała, że należy postawić przede wszystkim na korzystne rozwiązania podatkowe dla małych i średnich przedsiębiorstw - relacjonuje Krzysztof Leśniowski. - Z jednej strony spowodowałoby to bardzo dynamiczny rozwój gospodarki całej Unii, a z drugiej przyniosłoby pozytywne skutki społeczne, poprzez zmniejszenie bezrobocia.
***
Ukryte zwolnienia grupowe
Załoga Górnośląskiego Zakładu Elektroenergetycznego w Gliwicach zamierza przeprowadzić pikietę przed siedzibą firmy. Protest skierowany będzie przeciwko praktykowanym od lutego 2004 r. zwolnieniom pracowników. W wyniku restrukturyzacji stan załogi uległ zmniejszeniu o ponad 60 proc. Tylko w ubiegłym roku na liście do zwolnienia znalazło się 18 pracowników, a w czerwcu br. na 37 osób.
- Z naszych informacji wynika, że na tym się nie skończy. Przypuszczalnie w przyszłym roku możemy się spodziewać kolejnych zwolnień - mówi przewodnicząca zakładowej "Solidarności" Danuta Garbusińska. - Aktualnie atmosfera w firmie jest bardzo napięta, a nastroje wśród załogi są minorowe.
Kroplę goryczy przelała propozycja zarządu, by najlepiej zarabiającym w GZE pracownikom obniżyć zarobki. Takie posunięcie pracodawca motytował koniecznością zrównania wynagrodzeń. Zgody na to rozwiązanie nie wyraziły organizacje związkowe, a licząca w tym roku na podwyżki załoga zaczęła domagać się przeprowadzenia protestu.
- Chcemy powiadomić opinię publiczną o tym, co się dzieje w naszym zakładzie - mówią związkowcy "S". - Pięknie brzmią rozpowszechniane przez zarząd informacje, że firma jest bardzo prężna, świetnie prosperuje, przynosi zyski i jest przyjazna dla otoczenia. Wewnątrz tego "wspaniałego" zakładu pracują zastraszeni ludzie, drżący o swoje miejsca zatrudnienia.
Schedę po zwolnionych kolegach w postaci ich dotychczasowych obowiązków przejmują pracownicy, którzy pozostali w firmie. Mają powody narzekać, że są przeciążeni pracą. Niejednokrotnie zdarza się, że muszą poświęcać jej czas w trakcie wekendów.
Zorganizowanie pikiety przed siedzibą GZE z pewnością będzie kłopotliwe, ponieważ firma rozproszona jest po wielu śląskich miastach. Ale determinacja załogi, obawiającej się o utratę pracy, jest ogromna.
- Zwalniani pracownicy otrzymują odprawy zagwarantowane w Pakiecie Socjalnym - mówi D. Garbusińska. - Decydują się na porozumienie stron z przyczyn ekonomicznych leżących po stronie zakładu, bo wówczas otrzymują wyższe odprawy, a pracodawca "zachowuje twarz" i ma prawo utrzymywać, że w firmie nie ma zwolnień grupowych.

Multimedia

Licznik odwiedzin: 224160
©  Wszelkie prawa zastrzeżone   SGiE 2011