Menu główne


Sekcje zrzeszone w SGiE


nr 29 (878) 22 lipca 2005 - Ważą się losy projektu


nr 29 (878) 22 lipca 2005
Ważą się losy projektu

Beata Gajdziszewska

W dniach 25-29 lipca odbędzie się posiedzenie Sejmu RP wieńczące jego obecną kadencję. Wtedy też górnicy będą chcieli skorzystać z ostatniej szansy przegłosowania przez parlament obywatelskiego projektu ustawy o emeryturach i rentach z Funduszu Ubezpieczeń Społecznych opracowanego przez górniczą Solidarność. Projekt zakłada przedłużenie obecnych uprawnień dla górników.

15 czerwca Sejmowa Komisja Polityki Społecznej i Rodziny przekazała dokument marszałkowi, który miał zdecydować, kiedy projekt trafi pod obrady Sejmu. Liderzy górniczej "S" żywili nadzieję, że nastąpi to zanim obecny parlament zakończy prace. Jednak marszałek nie umieścił projektu ustawy w porządku obrad przedostatniego posiedzenia parlamentu.

Górnicze miasteczko w stolicy
- Górnicze centrale związkowe podjęły decyzję o przeprowadzeniu pod Sejmem w trakcie ostatniego posiedzenia zdyscyplinowanego protestu - poinformował podczas konferencji prasowej zorganizowanej 7 lipca w Zarządzie Regionu Śląsko-Dąbrowskiego NSZZ "S" przewodniczący Sekcji Krajowej Górnictwa Węgla Kamiennego NSZZ "S" Dominik Kolorz. - Planujemy zorganizowanie na Wiejskiej kilkunastotysięcznego miasteczka górniczego. Będziemy oczekiwać na pozytywną decyzję marszałka w sprawie głosowania projektu oraz takie samo głosowanie posłów nad dokumentem.
W spotkaniu dotyczącym aktualnej sytuacji legislacyjnej projektu uczestniczyli liderzy wszystkich górniczych central związkowych.
Pierwsze czytanie obywatelskiego projektu miało miejsce pod koniec kwietnia, zanim zapadły polityczne decyzje dotyczące funkcjonowania obecnego Sejmu. Wówczas wszystkie kluby parlamentarne poparły projekt górniczej "S", uznając, że ze względu na ekstremalne warunki pracy, górnikom przysługują szczególne uprawnienia emerytalne.
- Ich usta były pełne frazesów - stwierdzili w trakcie konferencji liderzy górniczych związków. - Politycy mieli nadzieję, że nastąpi rozwiązanie parlamentu, a ze złożonych deklaracji nie będą musieli się wywiązywać.

D. Kolorz zauważył, że wszystko wskazuje na to, iż projekt w tej kadencji nie zostanie poddany pod głosowanie. Poinformował, że obecnie marszałek Sejmu niezrozumiale argumentuje, że dana grupa pracownicza nie może być szczególnie uprzywilejowana. Marszałek, a także posłowie PO wskazują również na wysokie koszty, które budżet poniesie z tytułu wejścia w życie ustawy. Rząd oszacował je na kwotę 28 mld zł do 2017 r.
- To utopia, ponieważ te koszty zawarte są w aktualnym systemie emerytalnym, który obowiązuje do 2006 r. - oświadczył lider górniczej "S". - Natomiast w wyniku przedłużenia systemu do końca 2008 r. i wprowadzenia do niego emerytur górniczych pojawią się ograniczone możliwości zmniejszania deficytu budżetowego.

Eksperci są "za"
Związkowcy górniczej "S" w obawie, że marszałek Sejmu może podjąć decyzję o niedopuszczeniu obywatelskiego projektu do głosowania, uznając go za niezgodny z Konstytucją RP, zwrócili się do konstytucjonalistów z Uniwersytetu Śląskiego, którzy opracowali ekspertyzę prawną w sprawie konstytucyjnego aspektu zasad określania wieku emerytalnego górników. Dokument jednoznacznie ujmuje, że praca górnicza jest pracą świadczoną w ekstremalnie nieprzyjaznym człowiekowi środowisku ze wszystkimi tego konsekwencjami i że ta istotna cecha w wyraźny sposób wyróżnia górników jako grupę zawodową uprawnioną do pozytywnego dyskryminowania. Dotyczy to także zasad określania wieku emerytalnego górnika, bowiem składową przedstawionej istotnej cechy są statystyczne dane, wg których górnik żyje 64 lata.
- Taka niska wartość przeciętnej długości życia górnika jest konsekwencją pracy w ekstremalnych warunkach. Statystycznie żaden z górników nie dożywa pełnego wieku emerytalnego. (...) Przy całym szacunku należnym innym grupom zawodowym, postawienie znaku równości między charakterem pracy górnika a pracą innych grup zawodowych, w praktyce nie wytrzymuje porównania, jak również dowodzi, że potencjalny autor takiego porównania nigdy nie zjechał na dół do kopalni - czytamy w ekspertyzie.

Nie wolno lekceważyć ludzi
Uczestniczący w konferencji przedstawiciele górniczych związków uznali za nadużycie wskazywanie przez rząd oraz posłów na niezgodność projektu z konstytucją, jak również na ewentualne koszty, które niesie za sobą jego przyjęcie.
- Obywatelski projekt został szczegółowo dopracowany, podpisało się pod nim ponad 150 tys. osób. Nie można lekceważyć rzeszy ludzi, która nad nim pracowała i zakończyła prace w terminie wyznaczonym przez marszałka Sejmu. Teraz w wyniku jego decyzji ustawa nie może ujrzeć światła dziennego - podkreślali. - Jeżeli politycy twierdzą, że żadne grupy społeczne nie mogą mieć szczególnych przywilejów, to przypomnijmy, że niestety, posiadają je np. byli pracownicy SB, ludzie, którzy mordowali Polaków. W tym kraju nie ma równości wobec prawa...
Związkowcy ostrzegli, by żaden z polityków nie ważył się przyjeżdżać na Śląsk w ramach kampanii wyborczej i mamić ludzi obietnicami, w przypadku niegłosowania przez Sejm obywatelskiego projektu ustawy.

Multimedia

Licznik odwiedzin: 224163
©  Wszelkie prawa zastrzeżone   SGiE 2011