nr 29 (930) 21 lipca 2006 - Podpisali układ zbiorowy pracy
Podpisali układ zbiorowy pracy
Agnieszka Konieczny
Od 1 lipca br. w Południowym Koncernie Węglowym S.A. w Jaworznie obowiązuje Zakładowy Układ Zbiorowy Pracy. Sygnowanie dokumentu poprzedziły trudne negocjacje, które rozpoczęły się już w listopadzie 2005 r. Rozmowy na temat układu prowadzone były cyklicznie w każdą środę. Równocześnie pracowały mniejsze zespoły robocze, które zajmowały się systemem wynagradzania i zapisami dotyczącymi czasu pracy. Podczas negocjacji załogę reprezentowało 11 central związkowych, wśród których prym wiodła "Solidarność" licząca ponad 1700 członków. Efekty wprowadzenia ZUZP pracownicy poznają dopiero 10 sierpnia pobierając lipcowe wynagrodzenia, jednak wiele jego zapisów jest dla załogi bardzo korzystnych.
- Przyjęty układ gwarantuje osobom doświadczonym z dłuższym stażem bezpieczeństwo wynagradzania i wyższą kartę górnika - mówi Waldemar Sopata, przewodniczący Zakładowej Komisji Koordynacyjnej NSZZ "S". - Trudno indywidualnie ocenić sytuację każdego pracownika, ale prowadząc rozmowy patrzyliśmy przez pryzmat każdej grupy zawodowej i wszystkich zatrudnionych pracowników.
PKW S.A. oficjalnie rozpoczął działalność w lipcu 2005 r. Spółka powstała w wyniku przejęcia Zakładu Górniczego "Sobieski" w Jaworznie i Zakładu Górniczego "Janina" w Libiążu.
- Zaraz po utworzeniu PKW S.A. najważniejszą sprawą dla ponad 5,5 tys. pracowników stało się wypracowanie jednolitego Zakładowego Układu - Zbiorowego Pracy - dodaje W. Sopata.
Ze względu na fakt, że pracownicy obu zakładów przeszli do koncernu na podstawie art. 23' Kp, dokument musiał wejść w życie 1 lipca 2006 r.
Ujednolicić system wynagradzania
Najpoważniejszym problemem do rozwiązania było ujednolicenie systemów wynagradzania. Wcześniej zakłady wchodziły w skład Nadwiślańskiej Spółki Węglowej, jednak w Libiążu funkcjonował system stanowiskowy, natomiast pracownicy z Jaworzna posiadali kategorie osobistego zaszeregowania.
- Te dwa diametralnie różne układy bardzo trudno było pogodzić. Mieliśmy trzy możliwości, wprowadzić system wynagradzania obowiązujący w jednym lub drugim zakładzie, albo wypracować zupełnie nowe zapisy - podkreśla przewodniczący. - Prace nabrały tempa, gdy zdecydowaliśmy o przyjęciu systemu osobistego zaszeregowania. Udało się przekonać kolegów z "Janiny", że to lepsze rozwiązanie. System stanowiskowy nie jest korzystny dla osób zatrudnionych w górnictwie, gdyż gwarantuje tylko minimalne stawki wynagrodzenia.
Natomiast - jak podkreślają związkowcy - system osobistego zaszeregowania uzależnia wysokość wynagrodzenia od kwalifikacji i umiejętności.
Inną ważną dla związkowców kwestią było rozszerzenie udziałowego wynagradzania pracowników. - Wcześniej, gdy plan został przekroczony tylko górnik otrzymywał wyższe wynagrodzenie, co było krzywdzące dla innych pracowników, którzy przyczynili się do wzrostu produkcji - wyjaśnia W. Sopata.
W przyjętym ZUZP "udziały" rozszerzone zostały na cały ciąg technologiczny, oddział szybowy i przewozu oraz Zakład Przeróbki Mechanicznej.
W. Sopata podkreśla, że w trakcie negocjacji rodziło się wiele pomysłów, jednak podstawowe zapisy dotyczące "14" pensji, karty górnika i barbórki zostały zachowane.
Dodatek na pomoce szkolne
Pojawiły się natomiast trzy sporne elementy: zmiana sposobu naliczania dniówki urlopowej, likwidacja tzw. biletu z karty górnika i dodatek na pomoce szkolne. Niestety związkowcom nie udało się ich obronić. Do ostatniej chwili "Solidarność" jako jedyna organizacja związkowa nie wyraziła zgodny na rezygnację z tych świadczeń, a w szczególności dodatku szkolnego.
- Dlatego zarząd zobowiązał się, że środki na pomoce szkolne znajdą się w ZFŚS - mówi W. Sopata. - Ważne jest również to, że pieniądze z tych świadczeń zostaną w funduszu płac i wrócą do pracowników, chociażby w postaci większej premii.
Pierwszy ZOK
Zdaniem W. Sopaty prowadzenie negocjacji i osiągnięcie porozumienia byłoby dla "Solidarności" trudniejsze, gdyby w koncernie nie powstała Zakładowa Organizacja Koordynacyjna. Tworzenie ZOK-ów umożliwiły zmiany wprowadzone do Statutu "S". Dzięki nowym zapisom komisje zakładowe zakładów górniczych wybrały siedmioosobową Zakładową Komisję Koordynacyjną i zachowały osobowość prawną. KZ "S" ZG "Janina" jest zarejestrowana w Regionie Małopolska, natomiast "Solidarność" ZG "Sobieski" w Regionie Śląsko-Dąbrowskim.
- To był pierwszy ZOK zarejestrowany w KK - mówi W. Sopata. Zgodnie ze Statutem ZKK zajmuje się układem zbiorowym, porozumieniami płacowymi, regulaminem pracy i ewentualnie sporem zbiorowym, natomiast pozostałe uprawnienia scedowane zostały na komisje zakładowe działające w obu zakładach górniczych.
***
Akcjonariuszami PKW S.A. są Południowy Koncern Energetyczny S.A. i Kompania Węglowa S.A. Najważniejszym zadaniem firmy jest zaopatrywanie PKE S.A. w węgiel.
PKW S.A. dysponuje ponad 20 proc. zasobów węgla energetycznego w kraju. W pierwszych latach funkcjonowania koncernu poziom rocznego wydobycia ma wynieść 5,5 mln ton węgla, a następnie stopniowo wzrastać. Eksperci szacują, że złoża tego surowca wystarczą na ponad 120 lat. Dla pracowników Południowy Koncern Węglowy S.A. to stabilny zakład z przyszłością i inwestycjami.