nr 2 (846) 14 stycznia 2005 - Udany mariaż
Udany mariaż
Beata Gajdziszewska
W grudniu ub.r. Zakład Górniczo-Energetyczny "Sobieski-Jaworzno III" Sp. z o.o. świętował 5-lecie swojej działalności. Podczas zorganizowanej Karczmy Piwnej zakładowa Solidarność, pamiątkowymi figurkami św. Barbary i dyplomami, uhonorowała osoby zaangażowane w powstanie Spółki. Wśród nich byli m.in. przewodniczący Sekretariatu Górnictwa i Energetyki Kazimierz Grajcarek, minister w rządzie Jerzego Buzka Jan Szlązak, prezes Południowego Koncernu Energetycznego Jan Kurp oraz zarządzający byłą Nadwiślańską Spółką Węglową Henryk Stabla. Związkowcy wyróżnią także nieobecnych na Karczmie premiera Jerzego Buzka i odpowiedzialnego w jego rządzie za górnictwo Emila Wąsacza oraz byłego wojewodę śląskiego Marka Kempskiego.
ZGE "Sobieski-Jaworzono III" powstał w lutym 1999 r., a jego założycielami i udziałowcami były Elektrownia "Jaworzno III" i NSW SA. Ten, jak się okazało, udany mariaż energetyki i górnictwa był wówczas ewenementem na skalę krajową, a za jego zawarciem optowały NSZZ Solidarność i niemal wszystkie organizacje związkowe z przeznaczonej do likwidacji kopalni "Jaworzno". Działacze "S", dostrzegając dla swojego zakładu ogromną szansę w takiej fuzji, skutecznie przekonali do niej wielu prawicowych polityków. Dziś są przekonani, że to właśnie dzięki ich pomocy tysiące pracowników z likwidowanej KWK "Jaworzno" oraz współpracujących z nią spółek okołogórniczych nie stanęło przed widmem bezrobocia.
Zgodnie z umową wspólników, NSW wniosła swoje udziały w formie aportu rzeczowego z elementów majątku KWK "Jaworzno", natomiast wchodząca obecnie w skład Południowego Koncernu Energetycznego Elektrownia "Jaworzno III" wkład pieniężny.
ZGE funkcjonuje w oparciu o realizowany już od kilku lat proces głębokiej restrukturyzacji technicznej i technologicznej. Wielkość zasobów operacyjnych w odniesieniu do planowanego rocznego wydobycia pozwala na funkcjonowanie zakładu przez kilkadziesiąt lat. Roboty górnicze prowadzone są w dwóch podstawowych rejonach - "Piłsudski" i "Sobieski".
Pierwszy rok działalności ZGE "Sobieski-Jaworzno III" nie był korzystny pod względem ekonomicznym. Wówczas straty Spółki wyniosły 22,5 mln zł. Ale też ogromne były inwestycje przez nią poniesione, m.in. na zakup nowoczesnego wyposażenia ścianowego oraz na wymianę transportu kopalnianego. Jednak, już w 2000 r. zakład osiągnął niewielki wynik dodatni.
- Obecnie, dzięki zaangażowaniu i rzetelnej pracy całej załogi wyszliśmy na plus - mówi przewodniczący MKZ NSZZ Solidarność ZGE "Sobieski-Jaworzno III" Bogdan Biś. - W tej chwili nasza firma posiada trzy kompleksy ścianowe najnowszej generacji i notuje wysokie wydobycie. Ponad 1000 ton rocznie na zatrudnionego w ZGE pracownika, to już światowy wynik pod względem wydajności pracy.
W ZGE nastąpiła również zdecydowana poprawa w zakresie bezpieczeństwa zatrudnienia i warunków socjalnych. Jeszcze kilka lat temu, swoim wyglądem straszyły punkty sanitarne, łaźnie, cała infrastruktura powierzchniowa wraz z parkingami. Ich wizerunek zmienił się diametralnie, dzięki inwestycjom poczynionym przez właściciela.
W 2002 r. działające w zakładzie organizacje związkowe, na czele z NSZZ "S", podpisały z zarządem Zakładowy Układ Zbiorowy Pracy, opracowany na bazie ZUZP obowiązującego w dawnej kopalni "Jaworzno". Zdaniem działaczy "S", nowy układ pozwolił na wprowadzenie wielu zapisów, bardziej korzystnych dla pracowników niż poprzednie. Jednocześnie z zadowoleniem podkreślają, że od 6 lat stan zatrudnienia w Spółce nie maleje i rocznie utrzymuje się na poziomie ok. 2820 pracowników.
Bardzo dobre przygotowanie związkowców MKZ NSZZ "S" w zakresie m.in. prowadzenia negocjacji, znajomości prawa pracy oraz ekonomii sprawiło, że pracodawca przyjął wobec nich partnerską postawę. Aktualnie strona związkowa prowadzi z zarządem rozmowy dotyczące udziału pracowników w zysku wypracowanym przez firmę.
- Gdy rozpoczynaliśmy działalność, zarząd obiecał pracownikom podwyżkę świadczeń, w przypadku osiągnięcia przez Spółkę dodatniego wyniku ekonomicznego - relacjonuje B. Biś. - W tej chwili zatrudnieni chcieliby partycypować w zyskach zakładu, a my oczekujemy, że kierujący ZGE wywiążą się z wcześniejszych obietnic i spełnią uzasadnione roszczenia pracowników. Tym bardziej, że zapotrzebowanie na nasz węgiel jest wciąż ogromne. Po surowiec wciąż ustawiają się niezmierzone kolejki.
Związkowcy "S" twierdzą, że ich firma jest jednym z najlepiej funkcjonujących zakładów górniczych w Polsce, w czym również mają niemały udział. Natomiast, eksperci z Politechniki Śląskiej są zgodni, że zaangażowanie kapitałowe Elektrowni "Jaworzno III" i PKE, jak również rzeczowe, wniesione przez NSW, były całkowicie zasadne, a stworzone w ten sposób szanse rozwojowe dla likwidowanego zakładu górniczego zostały w pełni wykorzystane.