Menu główne


Sekcje zrzeszone w SGiE


nr 34 (883) 26 sierpnia 2005 - Dumny z dokonań "S"


nr 34 (883) 26 sierpnia 2005
Dumny z dokonań "S"
Z Patrickiem Mazeau rozmawia Beata Gajdziszewska

Na początku sierpnia przebywał w Polsce Patrick Mazeau, zastępca sekretarza generalnego Europejskiej Federacji Pracowników Górnictwa, Chemii i Energetyki EMCEF, zrzeszającej 131 europejskich związków zawodowych. W siedzibie Sekretariatu Górnictwa i Energetyki NSZZ Solidarność spotkał się z przedstawicielami organizacji związkowych afiliowanych przy EMCEF, którzy m.in. przedstawili mu projekt powołania Rady Koordynacyjnej mającej na celu promowanie EMCEF w Polsce.

- Jaki jest cel Pana wizyty w Polsce?
- Do Polski przyjechałem w celu omówienia kwestii związanych z organizacją konferencji zaplanowanej pod koniec września w Kopalni Soli w Wieliczce. W posiedzeniu udział wezmą przedstawiciele polskich związków zawodowych afiliowanych przy EMCEF oraz pracodawcy. Konferencja niemal w całości finansowana będzie przez Komisję Europejską. Jej najważniejszymi tematami będą: polityka energetyczna Europy oraz rola górnictwa w tej polityce. Dyskutować będziemy również nad społecznymi problemami związanymi z restrukturyzacją przedsiębiorstw i w tym kontekście omówimy możliwości pozyskania środków z europejskich funduszy strukturalnych dla restrukturyzowanych firm. Wiele uwagi poświęcimy także problemom zdrowotnym pracowników kopalń.

- Dlaczego polscy związkowcy do tej pory nie są obecni w strukturach europejskich?
- Dla nas to duży problem. Niewątpliwie sporo winy leży po stronie struktur europejskich, które żyją problemami bardzo oddalonymi od tych, z którymi borykają się pracobiorcy w Polsce i w Europie Wschodniej. Integracja z Unią Europejską była niewątpliwie dla Polski trudnym okresem. Mieliście wówczas wiele innych priorytetów, niemniej wasz kraj ma już ten przełomowy czas za sobą. Natomiast teraz nastała pora, by polscy związkowcy ubiegali się o stanowiska w europejskich strukturach związkowych. Polska to wielki kraj o ogromnym potencjale, a zatem paradoksem jest, że wasi związkowcy nie zaznaczyli jeszcze swej obecności w Europie. Tymczasem przedstawiciele związków czeskich i węgierskich już w niej funkcjonują. Dlatego ogromną wagę przywiązuję do obecności waszych reprezentantów w europejskich związkach. Dla mnie niezwykle cenne są: polski sposób myślenia i punkt widzenia.

- Czy projekt powołania Rady Koordynacyjnej EMCEF w Polsce ma szansę na realizację?
- To na razie tylko projekt, który musimy rozważyć, ale ważna jest sama chęć. Ta inicjatywa pokazuje, że polscy związkowcy chcą przyczyniać się do rozwoju europejskiej myśli i standardów w środkowo-wschodniej części kontynentu. Jednak będziemy musieli zastanowić się, czy idea utworzenia w Polsce instytucjonalnej filii EMCEF nie będzie kolidować z dotychczasowymi działaniami wewnątrzstrukturalnymi Federacji. Dodatkowo należy zwrócić uwagę, że obecnie decyduje się przyszłość przemysłu ciężkiego i należy postawić pytania: czy Unia zamierza wspierać finansowo przemysł górniczy, czy stworzy i sfinansuje projekty rozwoju górnictwa czystego ekologicznie, które nie będzie miało szkodliwego wpływu na środowisko naturalne? To samo dotyczy przemysłu chemicznego.

- Odwiedził Pan nasz kraj w okresie, w którym Polska świętuje 25-lecie powstania NSZZ "S". Jaki wymiar ma ta rocznica dla mieszkańców Europy Zachodniej?
- Solidarność, to magiczna nazwa dla wszystkich Europejczyków. Związek od początku mógł liczyć na wsparcie i życzliwość Francuzów, a w szczególności naszych związków zawodowych. Polski sierpień 1980 r. był detonatorem późniejszych wydarzeń w Europie Środkowo-Wschodniej. Unikalną rzeczą było, że to właśnie polscy robotnicy rozpoczęli to wielkie dzieło, którego konsekwencje były przeogromne. To nie tylko rozpad ZSRR, upadek muru berlińskiego i demokratyczne przemiany w wielu krajach, ale również przyspieszenie konstruowania wspólnej, nowej Europy. Integracja z Unią Europejską wielu krajów dawnego bloku postkomunistycznego nie byłaby możliwa bez wydarzeń sierpnia '80 i powstania NSZZ "S". Miałem okazję zwiedzać salę BHP w Stoczni Gdańskiej, w której Lech Wałęsa podpisywał Porozumienia. Dla mnie było to ogromne przeżycie. Te historyczne wypadki przynoszą ogromną chwałę ruchowi związkowemu na całym globie. Rocznicę 25-lecia "S" należy pielęgnować i przypominać o niej światu.

- W trakcie uroczystości organizowanych w Gdańsku niewątpliwą atrakcją będzie multimedialny koncert Jeana Michela Jarre'a. Czy jest Pan dumny, że to właśnie występ Pana rodaka uświetni obchody 25-lecia "S"?
- Przede wszystkim jestem dumny z tego, że "S" organizuje tak wspaniałe uroczystości. Bardzo cenię twórczość Jarre'a i cieszę się, że mój rodak z tej okazji przygotował rocznicowy koncert. Nie ukrywam jednak, że bardziej jestem dumny z dokonań "S" i Polaków.

Multimedia

Licznik odwiedzin: 224166
©  Wszelkie prawa zastrzeżone   SGiE 2011