Menu główne


Sekcje zrzeszone w SGiE


nr 35 (988) 31 sierpnia 2007 - Katorżnicy dobiegli


 
Katorżnicy dobiegli !
 
Od 2005 roku w sierpniu Międzyzakładowa Komisja Związkowa NSZZ „Solidarność” Przedsiębiorstwa Budowy Szybów S.A. w Bytomiu wraz z Wojskowym Klubem Biegacza „Meta” z Lublińca i I Pułkiem Specjalnym Komandosów z Lublińca organizują Festyn Sportowo-Obronny, który stał się jednym z ciekawszych wydarzeń wakacyjnych na Śląsku.
Impreza zawsze odbywa się na terenie Hotelu „Silesiana” w Kokotku k. Lublińca, którego właścicielem jest bytomskie PBSZ S.A.
Jej ogromną atrakcją jest jedyny w Polsce i Europie Bieg Katorżnika liczący dystans 7 km. Trasa biegu jest ekstremalna, wybitnie wytrzymałościowo-siłowa. Do szybkiego biegu nadają się jedynie jej krótkie fragmenty o łącznej długości 1 km. Pozostałe odcinki zawodnicy pokonują brodząc po dnach stawów i jeziora. Błoto, maź i ukształtowanie terenu wykluczają szybsze poruszanie się. Na całej trasie biegu na śmiałków czekają sadzawki, przeszkody roślinne i ...nieprzyjemne zapachy. Każdy, kto ukończy bieg eliminacyjny klasyfikowany jest w komunikacie końcowym oraz otrzymuje na mecie pamiątkową szarą Podkowę Katorżnika. Pierwszych 30. mężczyzn oraz 10. kobiet zyskuje prawo startu w biegu finałowym. Ci, którzy pokonają całą trasę zostają nagrodzeni złotymi Podkowami Katorżnika.
W tym roku po raz pierwszy, prócz zawodników indywidualnych, w biegu wystartowały drużyny. Najwięcej, bo aż 3 teamy, zgłosiło Ministerstwo Obrony Narodowej. W imprezie wzięły również udział drużyny parlamentarzystów i sportowców.
Mistrz Europy w biegu na 400 m przez płotki z 1998 roku Paweł Januszewski swój awans do finału uznał za sukces. Zastępca szefa Biura Bezpieczeństwa Narodowego Roman Polko ostatecznie zajął 74 miejsce.
Wśród mężczyzn niekwestionowanym zwycięzcą Biegu Katorżnika został Przemysław Krajczyński z AZS AWF w Gorzowie Wielkopolskim, a wśród kobiet najlepsza okazała się Katarzyna Konopka z Wojskowego Klubu Biegacza w Lublińcu. Drużynowo zwyciężył team Sztabu Generalnego Wojska Polskiego.
Organizatorzy Festynu przygotowali wiele atrakcji dla przybyłych na imprezę. Dzieci, młodzież i dorośli uczestniczyli w licznych grach i zabawach. Zjeżdżali na linie z wysokości 3 piętra, pływali wojskową łodzią desantową, strzelali, jeździli guadami wojskowymi, chodzili po linie, nurkowali i jeździli konno. Wszyscy mogli także przejechać się wozami bojowymi, które w tym roku po raz pierwszy sprowadzone zostały na Festyn. Również po raz pierwszy zorganizowane zostały. Nieoficjalne Mistrzostwa Polski w biegu tyłem na dystansie 3 km. Na scenie w Kokotku występowały kabarety, zespoły muzyczne i góralska kapela z Zakopanego.
 
****
Można nie biec i wspaniale się bawić
Z Wojciechem Trybuchowskim, przewodniczącym MKZ NSZZ „Solidarność”przy PBSZ S.A. rozmawia Beata Gajdziszewska
 
-Skąd pomysł organizowania Festynu Sportowo-Obronnego?
- I Specjalny Pułk Komandosów z Lublińca z okazji Dnia Wojska Polskiego kilkakrotnie organizował festyny na terenie ośrodka PBSz w Kokotku. Pomyślałem, że możemy zrobić coś razem. Dwa lata temu zorganizowaliśmy wspólną imprezę. W ten sposób nasza Komisja uczciła 25-lecie powstania „Solidarności”, a żołnierze swoje święto. Od strony sportowej za imprezę odpowiedzialny jest prezes Wojskowego Klubu Biegacza „Meta”, żołnierz Pułku Komandosów starszy chorąży sztabowy Zbigniew Rosiński. Ja odpowiadam za rekreacyjną część festynu. Za przygotowanie imprezy nie pobieramy żadnego wynagrodzenia. Mamy nadzieję, że organizowany wraz z komandosami Festyn, na trwałe zapisze się w kalendarzu imprez naszej Komisji. 
-Festyn niewątpliwie zyskuje coraz większą popularność...
-Entuzjaści biegania przyjeżdżają z całej Polski, tylko po to, aby przebiec trasę Biegu Katorżnika. W tegorocznym udział wzięło ponad 500 biegaczy. Ale można nie biec i równie dobrze się bawić. Nasze przedsiębiorstwo zapewnia autokary, które przywożą na festyn ludzi m.in. z Lublińca, Jastrzębia, Rybnika, Wodzisławia, Tarnowskich Gór, Bytomia. Odwóz do domów również mają zapewniony. W tym roku w Kokotku pojawiło się ok. 2000 osób. Z pewnością każdy w wieku od 2 do 100 lat znalazł tu coś dla siebie. Nie ukrywam, że trochę obawialiśmy się wysokiej frekwencji. Nie chcieliśmy, by okazało się, że nie wszyscy będą mieli możliwość skorzystania z przygotowanych przez nas atrakcji. Na szczęście, nic takiego się nie zdarzyło.
-Czy wstęp na Festyn był bezpłatny?
-Tak, co roku jest darmowy. Ci, którzy przyjechali do Kokotka mogli za darmo korzystać ze wszystkich przygotowanych sprzętów. Jedynie za jedzenie musieli zapłacić. Natomiast pracownicy PBSZ za symboliczne 5 zł mieli zapewniony przejazd, dwa grile i grochówkę. Tylko uczestników Biegu Katorżnika obowiązywała opłata startowa w wys. 50 zł.
-Mimo obowiązków organizatora, Pan również wystartował w tej ekstremalnej konkurencji...
-Rzeczywiście, drużyna PBSz zajęła ostatecznie 9 miejsce na 17 sklasyfikowanych teamów. Reprezentowaliśmy nie tylko nasz zakład, ale też „Solidarność”. Mamy nadzieję, że za rok swoje drużyny wystawią również inne komisje. Liczę też na reprezentację Zarządu Regionu Śląsko-Dąbrowskiego.
Dziękuję za rozmowę
 
 

Multimedia

Licznik odwiedzin: 224166
©  Wszelkie prawa zastrzeżone   SGiE 2011