nr 37 (999) 14 września 2007 - Przeforsowali solidarnościowe poprawki
Przeforsowali solidarnościowe poprawki
W sejmowej Komisji Solidarne Państwo odbyło się pierwsze czytanie projektu ustawy „o funkcjonowaniu górnictwa węgla kamiennego w latach 2008-2015 oraz szczególnych uprawnieniach gmin górniczych”.
Wcześniej górnicza „Solidarność” opracowała propozycje poprawek do projektu, które przesłała posłom z regionu ślasko-dąbrowskiego. Kilka z nich udało się przeforsować w trakcie czytania projektu.
Sekcja Krajowa Górnictwa Węgla Kamiennego NSZZ „Solidarność” m.in. skutecznie zaproponowała, by wydłużony został okres spłaty zobowiązań pięciu byłych spółek węglowych przejętych przez Kompanię Węglową . Spłata przesunięta została z 2013 do 2015 roku.
-Wzięliśmy pod uwagę przede wszystkim duże potrzeby inwestycyjne i trudną sytuację płatniczą Kompani. Szczególnie staraliśmy się podkreślić fakt, że spółka do tej pory nie została dokapitalizowana z budżetu państwa. Spłata zobowiązań do 2013 roku powodowałaby roczną ratę spłaty w wys. ok. 234 mln złotych, natomiast jej wydłużenie do 2015 roku spowoduje roczną ratę spłatę w wys. ok. 190 mln – argumentuje szef górniczej „Solidarności” Dominik Kolorz.
Dzięki zmniejszeniu wysokości rocznych spłat niewątpliwie poprawi się sytuacja ekonomiczna całego koncernu, który od 2003 roku spłacił zobowiązania po byłych spółkach węglowych na łączną kwotę ok. 2 mld 330 tys. złotych.
Przekonanym do poprawek górniczej „Solidarności” parlamentarzystom udało się również wykreślić zawarty w projekcie zapis dotyczący finansowania likwidacji oraz odwadniania kopalń i likwidacji szkód górniczych przez Narodowy Fundusz Ochrony Środowiska i Gospodarki Wodnej. Związkowcy uznali, że należy jednoznacznie określić finansowanie tych czynności z dotacji budżetowej, której dysponentem będzie właściwy minister gospodarki.
Do równie korzystnych zmian w projekcie ustawy górniczej należy zaliczyć włączenie do niej ustępu dotyczącego możliwości wykorzystywania funduszu likwidacji kopalń i zamiany bądź inwestowania pochodzących z niego środków np. na bony skarbowe lub lokaty bankowe.
-Na ten fundusz spółki węglowe płacą 3 proc. odpisu amortyzacyjnego. Te pieniądze gromadzone są zwykle na nie oprocentowanym koncie bankowym i na siebie nie pracują. Ponieważ nikt w najbliższym czasie nie przewiduje likwidacji kopalń posłowie z Komisji Solidarne Prawo zdecydowali, że ten fundusz powinien na siebie zarabiać – informuje Dominik Kolorz.
W trakcie czytania projektu nie udało się wnieść poprawki do artykułu dotyczącego przeznaczania środków z budżetu państwa na inwestycje początkowe w górnictwie. Strona rządowa argumentowała, że do tej pory żadna spółka węglowa nie przedstawiła resortowi gospodarki projektów takich inwestycji.
Tę informację związkowcy komentują krótko:
-To świadczy o tym, jakich mamy prezesów w spółkach węglowych. Żaden z nich nie był obecny w Sejmie w trakcie czytania ustawy. Nasi pracodawcy również nie wnieśli jakichkolwiek poprawek do ustawy górniczej. Taka sytuacja nas przeraża i zdecydowanie piętnujemy ich postawę – mówią.
Budżet państwa dysponuje środkami fakultatywnymi, które mogą, ale nie muszą być przeznaczone na potrzeby górnictwa węgla kamiennego. Dominik Kolorz informuje, że spółki węglowe chcąc uzyskać z tego źródła pieniądze na inwestycje początkowe musiałyby do końca września opracować ich plany, ponieważ ustawa musi być notyfikowana przez Unię Europejską najpóźniej w styczniu 2008 roku. A zatem czasu pozostało niewiele. Okazuje się, że troska związkowców o finanse na inwestycje początkowe dla górnictwa nie idzie w parze z „zaangażowaniem” zarządzających spółkami węglowymi. A wydawać by się mogło, że dla nich przyszłość górnictwa powinna być sprawą priorytetową...