Korzystne połączenie sił
Z Edmundem Myszką, wiceprzewodniczącym Sekcji Krajowej Energetyki NSZZ Solidarność, członkiem ZR Ziemia Sandomierska, wiceprzewodniczącym KZ "S" w Rzeszowskim Zakładzie Energetycznym rozmawia Elżbieta Budzyńska
- Jakimi zadaniami aktualnie zajmuje się Sekcja?
- Rozmawiamy w gorącym czasie wyborów parlamentarnych. Nasza Sekcja poparła program PiS-owski oraz kandydaturę Lecha Kaczyńskiego na prezydenta RP. Podobnie jak inne sekcje i regiony podjęliśmy stosowne stanowiska i uchwały w tej sprawie. Poza tym Sekcja pracuje normalnie. W najbliższych dniach zorganizowane zostanie posiedzenie Sekcji w Krasnobrodzie na terenie Zakładu Energetycznego "Zamość" - grupa L5. W czasie tego spotkania będziemy rozpatrywać zapisy układu zbiorowego pracy dotyczącego branży energetycznej. Będziemy też omawiać problemy zakładów skonsolidowanych w spółkach, relacje na linii pracobiorca-pracodawca, relacje z rządem.
- A jak kształtuje się sytuacja w pana zakładzie pracy?
- Mój zakład, Rzeszowski Zakład Energetyczny, jest jeszcze samodzielną jednostką. Powstaje jednak Energetyka Podkarpacka, w skład której wejdzie Grupa Kapitałowa - Rzeszowski Zakład Energetyczny i Elektrownia Stalowa Wola. Jest realizowany harmonogram związanych z tymi przekształceniami zadań. Sprawa zmian zachodzących w zakładach energetycznych będzie rozpatrywana na najbliższym posiedzeniu Rady Ministrów.
- Jak ocenia Pan projektowane przekształcenia?
- Z planów restrukturyzacji naszego zakładu zadowolona jest zarówno zakładowa "S", jak również Region Podkarpacia. Okazało się, że ostatnia z liczących się firm pozostała na macierzystym terenie. Jest to duży sukces działających tutaj związków zawodowych.
- Ilu członków liczy KZ "S" w Rzeszowskim Zakładzie Energetycznym?
- Do naszej komisji należy 1160 członków.
- Czy załoga jest zadowolona z zachodzących w przedsiębiorstwie przekształceń?
- Oczywiście. Przemiany traktujemy jako sukces wszystkich pracowników. Były one jedynym ratunkiem dla zakładu. Taki kierunek działań był uzgodniony z załogą. Dzięki temu, że udało nam się uchronić nasze przedsiębiorstwo, nie powiększy się bezrobocie w naszym regionie, które już jest duże, bo wynosi 19,5 proc. Utrzymanie naszego zakładu w dotychczasowym kształcie i dołączenie do niego Elektrowni Stalowa Wola mieści się w regulacjach i sugestiach Unii Europejskiej. Powstanie regionalny podmiot gospodarczy, którego zadaniem będzie stymulowanie gospodarki na Podkarpaciu.
- Jak liczna jest załoga waszego zakładu?
- Rzeszowski Zakład Energetyczny zatrudnia 2140 osób, a w całym podmiocie gospodarczym, który wkrótce powstanie, pracować będzie 3500 osób. Jest to więc przedsiębiorstwo liczące się dla regionu. Sądzimy, że ma przed sobą pomyślne perspektywy. Pracować będzie w postaci grupy kapitałowej, gdzie poszczególne przedsiębiorstwa funkcjonować będą na własnym terenie. Dla Elektrowni Stalowa Wola zmieni się jedynie to, że zwierzchnikiem zakładu stanie się zarząd Rzeszowskiego Zakładu Energetycznego.