Menu główne


Sekcje zrzeszone w SGiE


nr 3 (956) 19 stycznia 2007 - Przygotowania do strajku


Przygotowania do strajku
 
Beata Gajdziszewska
 
Od 8 stycznia w kopalniach węgla kamiennego i zakładach funkcjonujących w górnictwie obowiązuje pogotowie strajkowe.
Taką decyzję górnicze centrale związkowe podjęły 5 stycznia podczas obrad Zespołu Trójstronnego ds. Bezpieczeństwa Górników. W trakcie posiedzenia przedstawiciele rządu RP odrzucili propozycje związkowych zapisów do " Strategii dla górnictwa " i oświadczyli, że rząd kończy konsultacje oraz negocjacje na temat kształtu tego dokumentu.
- Gorycz przelała się, gdy odpowiedzialny za górnictwo w Ministerstwie Gospodarki sekretarz stanu Paweł Poncyliusz oświadczył, że jest to ostatnie spotkanie konsultacyjne i przypomniał, że zgodnie z ustawą o związkach zawodowych strona społeczna ma jedynie prawo do przedstawiania swoich opinii na temat rządowych projektów, które mogą zostać zaakceptowane, bądż też nie - relacjonuje przewodniczący Sekcji Krajowej Górnictwa Węgla Kamiennego NSZZ "Solidarność" Dominik Kolorz.
Najważniejsze uwagi, które związkowcy wnieśli do "Strategii..." zostały odrzucone przez stronę rządową. Obietnice wyborcze PiS zakładały, że branża górnicza nie zostanie dotknięta dalszą prywatyzacją. Teraz przedstawiciele rządu odchodzą od wcześniejszych deklaracji i zamierzają kontynuować prywatyzację sektora, jak również podtrzymują możliwość sprzedaży kopalń, co skutkować będzie rozczłonkowaniem górnictwa. Związkowcy z niepokojem przyjęli informację o projektach połączenia KWK " Boleław Śmiały" w Łaziskach z Południowym Koncernem Węglowym.
- Rządzący próbują przekonać nas, że połączenie zagwarantuje kopalni świetlaną przyszłość - mówi Dominik Kolorz - Obecnie Południowy Koncern Energetyczny, będący właścicielem PKW, ma ogrom potrzeb inwestycyjnych, którym nie jest w stanie sprostać, dlatego twierdzimy, że ewentualne inwestycje tego koncernu w KWK "Bolesław Śmiały" przez najbliższe kilkanaście lat w ogóle nie wchodzą w rachubę. Również styl zbycia kopalni do PKW może w przyszłości zagrozić całemu koncernowi. Z nieoficjalnych informacji wiemy, że właścicielem akcji PKW ma zostać firma "Węglokoks". Rodzi się pytanie, czy PKW będzie nadal pracować na rzecz energetyki, czy też "Węglokoks" będzie wykorzystywał kopalnie funkcjonujące w ramach koncernu np.do produkcji węgla na eksport? Jeśli ta firma zostałaby poddana ścieżce prywatyzacyjnej, to możemy się spodziewać szybkiej i pierwszej w Polsce prywatyzacji kopalń.
Rząd odrzucił również merytoryczne uwagi strony społecznej do zapisów dotyczących powiązania płac z wydajnością wydobycia, czego konsekwencją może być obniżenie wynagrodzeń w górnictwie. Związkowcy przewidują, że w tej sytuacji mogą zostać zablokowane przyjęcia pracowników do kopalń, które zamiast wykwalifikowanych górników wciąż stosować będą praktyki zatrudniania tanich, zewnętrznych firm świadczących usługi dla branży. Wyrażają obawy, że to może być okrężna droga prywatyzacji kopalń.
- Ze względów bezpieczeństwa wszystkie spółki węglowe powinny w tym roku przyjąć do pracy kilka tysięcy ludzi - informuje Dominik Kolorz - Względy technologiczne nie pozwalają na zwiększenie wydobycia i zrozumiałe jest, że wydajność spadnie w okresie przejściowym. Wówczas zgodnie z zapisami "Strategii..." zarządy spółek węglowych byłyby zobligowane do zmniejszania zatrudnionym wynagrodzeń.
Kością niezgody między rządem a stroną związkową są również zakładowe układy zbiorowe pracy. Przedstawiciele Ministerstwa Gospodarki podtrzymali zapis dotyczący ich ujednolicenia. Zdaniem centrali związkowych, jest to niezgodna z prawem ingerencja właścicielska. Związkowcy górniczej "S" argumentują, że jeśli miałyby powstać jednolite układy zbiorowe, to należałoby również ujednolicić wszystkie elementy wynagrodzeń, co naraziłoby spółki węglowe na ogromne koszty.
Na skutek zawartych w "Strategii..." rządowych decyzji finansowo obciążających sektor, branża górnicza w krótkim czasie może znależć się na skraju upadłości. Rząd m.in. przerzuca koszty ponoszone przez Zakład Odwadniania Kopalń na spółki węglowe, co z pewnością bardzo niekorzystnie odbije się na ich sytuacji ekonomicznej. Ponadto, decydenci górnictwa nie potrafią jednoznacznie wskazać możliwości dokapitalizowania Kompanii Węglowej S.A., a zarazem nie zgadzają się, by na ten cel zostały przeznaczone w 2008 r środki z budżetu państwa. Zdaniem Dominika Kolorza spowoduje to zagrożenie dla funkcjonowania Kompanii.
- Bezskutecznie domagaliśmy się również, określenia minimalnego poziomu inwestycji w branży, które byłyby finansowane z budżetu państwa i ze środków unijnych - informuje szef górniczej "S - Ich brak spowoduje zachwianie bezpieczeństwa energetycznego kraju oraz uzależnienie od obcych nośników energii, nie tylko od rosyjskiego gazu, ale również i węgla.
Związkowcy są rozgoryczeni niedotrzymanymi przez rząd obietnicami.
- Chyba chodziło wyłącznie o to, by po tragedii w KWK "Halemba" i przed uroczystościami w kopalni "Wujek" na Śląsku był zachowany spokój społeczny. Czujemy się oszukni - twierdzą.
Górnicza "S" daleka jest od organizowania protestu w stolicy. Związkowcy nie chcą, by po raz kolejny podstawieni ludzie dali obraz górnika, który przyjeżdża do Warszawy, tylko po to żeby się "bić i pić". Ich zdaniem najlepszą formę walki o przyszłość branży stanowić będzie strajk, do którego centrale związkowe już rozpoczęły przygotowania.
 
 
 

Multimedia

Licznik odwiedzin: 224167
©  Wszelkie prawa zastrzeżone   SGiE 2011