nr 40 (889) 7 października 2005 - Paliwo przyszłości
Paliwo przyszłości
Beata Gajdziszewska
26 września w siedzibie Kompanii Węglowej SA w Katowicach odbyło się robocze spotkanie szefów związkowych central górniczych z Nigelem Yaxleyem, prezydentem Europejskiego Stowarzyszenia Przemysłu Górnictwa Węgla Kamiennego i Brunatnego EURACOAL oraz z jego sekretarzem generalnym Torstenem Diercksem. NSZZ "S" reprezentowali przewodniczący Sekretariatu Górnictwa i Energetyki Kazimierz Grajcarek i przewodniczący Sekcji Krajowej Górnictwa Węgla Kamiennego Dominik Kolorz. Tematem posiedzenia była przyszła rola węgla na kontynencie europejskim. Przedstawiciele EURACOAL-u wskazywali, że Polska, ze względu na fakt, iż na rynku europejskim produkuje najwięcej tego surowca, jest sercem przemysłu węglowego w Europie. Podkreślali jednak, że wszystkie decyzje dotyczące np. restrukturyzacji sektora węglowego w poszczególnych krajach leżą wyłącznie w gestii ich rządów. W odpowiedzi polscy związkowcy informowali, że minione gabinety nie podejmowały jakichkolwiek prób ekspansji na energetyczne rynki Wspólnoty.
Uczestnicy spotkania byli zgodni, że węgiel powinien stanowić przeciwwagę wobec innych paliw stosowanych na rynku europejskim.
- Należy zadbać o to, by Unia Europejska nie narzucała dyrektyw niekorzystnych dla przemysłu węglowego - apelowali. - Trzeba przekonywać Wspólnotę, że w kontekście poszukiwania alternatywnych źródeł energii oraz zachwiania energetycznego w Europie podyktowanego wysokimi cenami gazu i ropy, złoża węgla mogą stanowić o europejskim bezpieczeństwie energetycznym.
Lobbujący na rzecz przemysłu węglowego EURACOAL zaoferował swoją pomoc m.in. w zakresie wdrażania nowych myśli technologicznych.
- Aktualnie bardzo zaawansowane są prace nad uzyskaniem wodoru z węgla - mówi D. Kolorz. - Wodór jest paliwem przyszłościowym. Ta technologia może okazać się tańsza od technologii pozyskiwania wodoru z wody. Pod tym względem Amerykanie wyprzedzili Europę, co najmniej o dekadę. Jeszcze w tym roku mają zapaść decyzje, gdzie te prototypowe technologie będą wdrażane w Europie. Istnieje realna szansa, że nasz kraj zostanie wzięty pod uwagę.
Biorący udział w posiedzeniu, w oparciu wiarygodne analizy, uznali, że koniunktura na węgiel kamienny na świecie będzie trwała co najmniej przez najbliższe dziesięciolecia. Zgodnie z amerykańskimi przewidywaniami od 2010 r. światowe zapotrzebowanie na węgiel kamienny wzrośnie o 50 procent. D. Kolorz poinformował, że w Stanach Zjednoczonych już budowane są elektrownie zasilane węglem kamiennym o bardzo wysokiej mocy. Koszt tych inwestycji zamyka się w kwocie ok. 50 mld dolarów. Amerykanie partycypują również w kosztach budów podobnych elektrowni w Indonezji, gdzie powstanie 1000 zakładów energetycznych zasilanych węglem kamiennym.
Eksperci EURACOAL-u już przystąpili do opracowywania komunikatu o przyszłej roli węgla w Unii Europejskiej, z uwzględnieniem stanowiska ekologów, którzy uważają, że przemysł węglowy wciąż stanowi poważne zagrożenie dla środowiska naturalnego. Zdaniem specjalistów obecnie funkcjonuje wiele technologii, dzięki którym sporne kwestie emisyjne spełniają wymagane normy europejskie. Uczestnicy spotkania wskazywali na wzrost znaczenia energetycznego węgla na europejskim rynku, na potrzebę dalszych inwestycji, dzięki którym produkowany surowiec osiągnie najwyższą jakość ekologiczną.