Menu główne


Sekcje zrzeszone w SGiE


nr 42 (995) 19 październik 2007 - W górnictwie uczyłam się zawodu


Z minister Bożeną Borys-Szopą, Głównym Inspektorem Pracy rozmawia Beata Gajdziszewska.
 
 
W górnictwie uczyłam się zawodu...
 
-Przed laty pracowała Pani na stanowisku specjalisty ds. bhp w KWK "Staszic". A zatem problemy górnictwa są Pani bardzo bliskie...
Takie były, rzeczywiście, początki mojej zawodowej przygody, która przerodziła się w pasję na rzecz zapewnienia bezpiecznych i higienicznych warunków pracy. Jestem dumna, że właśnie w górnictwie uczyłam się zawodu, bo jest to branża szczególnie bliska memu sercu, także ze względu na śląskie korzenie i rodzinne tradycje.
-Niedawno doszło do Pani spotkania z przewodniczącym Sekretariatu Górnictwa i Energetyki NSZZ "S" Kazimierzem Grajcarkiem. Jakie są jego efekty?
Rozmawialiśmy o różnych formach zacieśnienia współpracy. Ustaliliśmy, że przedstawiciele inspekcji spotkają się z Radą SGiE. Uznałam za konieczne przybliżenie zasad, na jakich odbywa się nasza kontrola w zakładzie oraz sposobu postępowania pokontrolnego inspektorów, zwłaszcza w zakresie współdziałania ze związkami zawodowymi. Ustaliliśmy też, że na stronie internetowej SGiE będą zamieszczane porady prawne i wyjaśnienia specjalistów PIP.
-Górnicza "S" zamierza wnioskować do GIP o przeprowadzenie kompleksowej kontroli PIP we wszystkich spółkach węglowych. Wcześniej inspektorzy przeprowadzali kontrolę w Kompani Węglowej. Z relacji związkowców wynika, że nie skontaktowali się z jej z wnioskodawcą, którą była "S" KW S.A., a wyłącznie pozostawali w kontakcie z dyrektorami kopalń...
Myślę, że doszło tu do nieporozumienia. "S" KW S.A. wystąpiła z wnioskiem o przeprowadzenie kontroli czasu pracy w kopalniach spółki. Przed ich rozpoczęciem odbyło się spotkanie z Okręgowym Inspektorem Pracy w Katowicach, podczas którego omówiono zakres kontroli, w tym istotne dla strony związkowej zagadnienia. Uzgodniono również harmonogram realizacji tego obszernego zadania, ustalając że w pierwszym etapie kontrola obejmie 10 kopalń. Po zakończeniu tego etapu doszło do ponownego spotkania z wnioskodawcami, podczas którego przedstawione zostały wyniki dotychczasowych czynności. Ustalono też, że kontrole będą kontynuowane w pozostałych zakładach KW S.A. One wciąż trwają, jednak ich rezultaty skłoniły OIP w Katowicach do podjęcia decyzji o rozszerzeniu działań inspekcyjnych o kompleksową analizę czasu pracy. Chodzi o zapewnienie pracownikom prawa do odpoczynku dobowego oraz tygodniowego, a także o kwestie prawidłowości naliczania i wypłacania wynagrodzenia za pracę w godzinach nadliczbowych. Konieczne są rekontrole, by sprawdzić jak realizowane są decyzje oraz wystąpienia inspektorów. Szczegółowe kontrole dotyczące czasu pracy są potrzebne także w Jastrzębskiej Spółce Węglowej oraz Katowickim Holdingu Węglowym. Wszystkie będą się kończyły podsumowaniem wyników w obecności związków zawodowych.
Natomiast, kwestia kontaktów inspektorów z dyrektorami kopalń, to standardowa procedura - przed rozpoczęciem czynności kontrolnych inspektor pracy wręcza pracodawcy upoważnienie do kontroli i ma prawo zażądać okazania niezbędnych dokumentów czy wskazania osób upoważnionych do ewentualnego reprezentowania pracodawcy w sprawach objętych kontrolą. Tak postępujemy podczas zdecydowanej większości kontroli.
-Związkowcy twierdzą, że ogromnym problemem w kopalniach jest praca w soboty i niedziele, za którą górnicy nie są odpowiednio wynagradzani. Co Pani sądzi o takich praktykach?
-Ten problem w górnictwie istnieje od lat. Nabrał szczególnego wymiaru w czasie restrukturyzacji branży. Za redukcją zatrudnienia nie szły jednak zmiany organizacyjne i technologiczne. To prowadziło do wydłużania czasu pracy. Na te zjawiska PIP zwraca uwagę w swych sprawozdaniach od wielu lat. Kontrole, które teraz trwają w kopalniach wykazują, że zjawisko wydłużania czasu pracy nasila się. Występują przy tym działania, których nie możemy zaakceptować. Takie jak chociażby planowanie na szczeblu KW S.A. pracy w soboty i niedziele, które zgodnie z obowiązującymi uregulowaniami są dla górników dniami wolnymi od pracy. Bierzemy oczywiście pod uwagę fakt, że kopalnia jest zakładem, który ze względu na występujące zagrożenia naturalne wymaga dozoru i zabezpieczenia przez 7 dni w tygodniu. Ale rozwiązanie tego problemu powinno następować poprzez taką organizację pracy, aby indywidualny pracownik był zatrudniony zgodnie z obowiązującą go normą czasu pracy. Praktyka jest jednak inna. Stwierdzamy, że oprócz prac związanych z kontrolą stanu wyrobisk czy obsługą maszyn i urządzeń pracujących w ruchu ciągłym, również w tych dniach jest wydobywany węgiel. Narusza się przepisy zapewniające pracownikom: prawo do pięciodniowego tygodnia pracy, prawo do odpoczynku w wymiarze 11 godzin na dobę i 35 godzin w tygodniu, prawo do wolnej niedzieli co najmniej raz na 4 tygodnie. W pierwszym półroczu br. odnotowaliśmy przypadek, kiedy pracownik przepracował 47 sobót i niedziel na 54 możliwe. Kontrole nie wykazują, aby wynagrodzenia za pracę w soboty i niedziele, za które nie udzielono innego dnia wolnego były obliczane i wypłacane nieprawidłowo. Nieprawidłowości stwierdzamy przy wynagrodzeniach za godziny nadliczbowe wynikające z przekroczenia dobowej normy czasu pracy. Ujawniliśmy przypadki nie wypłacania tego wynagrodzenia lub wypłacania go w formie premii, co także jest nieprawidłowe. W tym zakresie inspektorzy będą egzekwować obowiązek pracodawcy wypłacania pracownikom należnych kwot.
Dziękuję za rozmowę

Multimedia

Licznik odwiedzin: 224168
©  Wszelkie prawa zastrzeżone   SGiE 2011