Menu główne


Sekcje zrzeszone w SGiE


nr 46 (947) 17 listopada 2006 - Zyskali pół rok


nr 46 (947) 17 listopada 2006
Zyskali pół rok
Beata Gajdziszewska

Zakład zaplecza górnictwa węgla brunatnego "Famago" S.A. w Zgorzelcu przez wiele lat funkcjonował pod nadzorem II Narodowego Funduszu Inwestycyjnego. Zatrudniał ponad 800 pracowników. Rezultatem zawartego w 2000 roku przez zarząd firmy niekorzystnego kontraktu, była utrata płynności finansowej, która doprowadziła do ogłoszenia upadłości "Famago". Nie pomogły starania o pomoc, zarówno w zarządzie NFI, jak i w Ministerstwie Skarbu Państwa. Na skutek przetargu ogłoszonego przez syndyka w 2005 roku, właścicielem zakładu została spółka "Kopex Recycling" ze Śląska, która na dzień przed zakupem Famago przekształciła się w firmę "Kopex-Famago" i na podstawie art. 23' Kodeksu pracy przejęła 352 pracowników.
- Wtedy cieszyliśmy się jak dzieci, że znalazł się wreszcie inwestor, i że nadal będziemy funkcjonować na rynku - mówi przewodniczący Komisji Zakładowej NSZZ "S" "Kopex-Famago" Adam Guzy. - Wcześniej, załoga przez wiele lat pracowała kosztem wielu wyrzeczeń. Zatrudnieni otrzymywali wynagrodzenia na raty, a przy tym drżeli przed kolejnymi zwolnieniami.
Jednak radość nie trwała zbyt długo. Załoga dowiedziała się nowy inwestor na zakup upadłego "Famago" zaciągnął kredyty. Ich spłata uzależniona została od kolejnych wyrzeczeń pracowników. W "Famago" właśnie kończył się roczny okres obowiązywania Zakładowego Układu Zbiorowego Pracy. Związki zawodowe przystąpiły do negocjacji nowych wewnętrznych aktów prawnych i w przeciwieństwie do pracodawcy skłaniały się do utrzymania układu zbiorowego. Spornej kwestii nie rozstrzygnął przyjazd do Zgorzelca przedstawiciela właściciela z zabrzańskich Zakładów Mechanicznych. Ten jednoznacznie oświadczył, że intencją nowego właściciela jest, by w grupie kapitałowej, do której należy "Kopex-Famago", wewnętrzne akty prawne były, co najmniej zbliżone.
- Wiedzieliśmy, że w Zakładach Mechanicznych w Zabrzu obowiązuje układ zbiorowy i podobnego domagaliśmy się w naszej firmie - kontynuuje Adam Guzy. - Prowadzone rokowania nie przynosiły jakichkolwiek efektów. Do dziś nie udało nam się go wynegocjować i przewidujemy, że być może będziemy zmuszeni do wejścia w spór zbiorowy z pracodawcą.
Wkrótce prezes zarządu zaczął wręczać załodze wypowiedzenia zmieniające, w których proponował gorsze warunki pracy i płacy. Kością niezgody stało się wprowadzenie bliżej nieokreślonej formy wynagrodzenia akordowego. Dla funkcjonujących w zakładzie organizacji związkowych było to nie do przyjęcia.
Po otrzymaniu wypowiedzeń umów o pracę, blisko 140 pracowników bezwłocznie złożyło pozwy do sądu o uznanie ich bezzasadności. Po miesiącu pracodawca wręczył zatrudnionym podobne wypowiedzenia, wycofując jednocześnie poprzednie. Ludzie znowu musieli udać się do sądu. Związkowcy gotowi byli nawet zgodzić się na wynagrodzenia akordowe pod warunkiem, że pracownicy będą mieli zagwarantowane zarobki, nie mniejsze niż dotychczasowe. Okazało się, że przez 3 miesiące sąd nie podjął żadnych działań, mimo, że okres wypowiedzeń mijał nieubłagalnie. I w tym przypadku konieczna była interwencja strony związkowej, która wynegocjowała z pracodawcą, że umowy o pracę nie mogą zostać rozwiązane przed zapadnięciem decyzji sądu. Pierwsze wypowiedzenia Temida uznała za bezzasadne, natomiast drugie utrzymała w mocy.
W wyniku prowadzonych negocjacji z zarządem firmy, związkowcy zdecydowali się na podpisanie dokumentu dotyczącego regulaminu wynagradzania, z którego jednak nie są w pełni zadowoleni. Wprawdzie, porozumienie wprowadza system wynagradzania akordowego, niemniej stronie związkowej udało się wynegocjować warunek, że przez pół roku zatrudnieni będą otrzymywali wynagrodzenia nie mniejsze, niż 95 proc. dotychczasowych zarobków.
- Zyskaliśmy pół roku, ale bardzo obawiamy się, co się później stanie. Nie było innego wyjścia. Bylibyśmy bardziej twardym partnerem do rozmów, gdyby w Zgorzelcu był inny rynek pracy, gdyby zatrudnieni nie bali się, że za miesiąc nie będą mieli za co utrzymać rodziny - tłumaczą.
***
Sekretariat Górnictwa i Energetyki NSZZ "Solidarność" zaprasza górników i energetyków wraz z rodzinami, komisje zakładowe oraz poczty sztandarowe do wzięcia udziału w XVI Pielgrzymce Górników i Energetyków na Jasną Górę, która odbędzie się 26 listopada br.
Program pielgrzymki:
9.15 - 9.45 - Zbiórka uczestników pielgrzymki oraz pocztów sztandarowych przy kościele Św. Barbary obok Jasnej Góry
9.45 - 10.00 - Powitanie pielgrzymów przez proboszcza - przeora parafii Św. Barbary ojca Andrzeja Kustera
10.00 - 10.25 - Przemarsz z kościoła Św. Barbary do Bazyliki na Jasnej Górze
10.25 - 10.40 - Złożenie kwiatów przez delegację górników pod pomnikiem Prymasa Tysiąclecia
11.00 - 12.30 - Msza Św. w Bazylice Jasnogórskiej koncelebrowana przez ks. biskupa Gerarda Kusza oraz kapłanów: kapelana SGiE NSZZ "S" ks. prałata Bernarda Czerneckiego, ojca Jana Zinówkę oraz ks. kanonika Macieja Wesołowskiego. W trakcie nabożeństwa zostanie poświęcony sztandar Sekcji Krajowej Górnictwa Węgla Kamiennego NSZZ "Solidarność"
12.50 - 14.00 - Droga Krzyżowa
14.00 - 14.20 - Zawierzenie Braci Górniczej oraz ich rodzin Matce Najświętszej w Kaplicy Cudownego Obrazu.

Multimedia

Licznik odwiedzin: 224168
©  Wszelkie prawa zastrzeżone   SGiE 2011