nr 47 (1000) 23 listopada 2007 - "Silesia" na zakręcie historii
„Silesia” na zakręcie historii
KWK „Silesia” w Czechowicach-Dziedzicach będzie pierwszą sprywatyzowaną kopalnią w historii polskiego górnictwa węgla kamiennego. Kompania Węglowa S.A. ogłosiła przetarg na sprzedaż jej majątku. Jego zamknięcie nastąpi 14 grudnia. Głównym kryterium przetargu jest cena w wys. 111mln 522 tys. złotych netto. Wadium wynosi 4 mln zł.
Sprzedaż kopalni stanowi jedyną alternatywę dla jej „uśpienia”, a dla pracowników jest ogromną szansą. W przeprowadzonym referendum załoga jednomyślnie poparła pomysł sprzedaży zakładu. Do tej pory „Silesia” przynosiła Kompani Węglowej blisko 60 mln złotych strat rocznie. Zakład, plasujący się na drugim miejscu wśród krajowych kopalń pod względem zasobów węglowych, wymaga inwestycji w wys. ok. 500 mln złotych. Koncernu nie stać na tak ogromne przedsięwzięcie i w tej sytuacji jedynym rozwiązaniem dla „Silesii” jest wiarygodny inwestor strategiczny.
-Zakładowe organizacje związkowe podpisały już przedwstępną umowę społeczną ze szkocką firmą Gibson Group, która jest najbardziej zainteresowana kupnem kopalni i gwarantuje inwestycje w wys. od 100 do 150 mln dolarów – informuje przewodniczący zakładowej „Solidarności” Dariusz Dudek – Umowa nie ma jeszcze mocy sprawczej i zacznie obowiązywać w przypadku, gdy firma wygra przetarg.
Zawarta umowa społeczna zapewnia pracownikom m.in. ciągłość zatrudnienia, zakładowy układ zbiorowy pracy, regulamin pracy, fundusz socjalny, wielkość wydobycia i pakiety prywatyzacyjne. Gibson Group zobowiązał się także do utworzenia ok. 1500 nowych miejsc pracy. Pierwszeństwo w zatrudnieniu będą mieli członkowie rodzin pracowników kopalni. Zgodnie z umową, wszyscy zatrudnieni mają otrzymywać bony prywatyzacyjne w wys. 1 tys. zł za każdy rok pracy w „Silesii”
-To nie zarząd Kompani, a związki zawodowe na własną rękę szukały wiarygodnego inwestora – podkreśla Dariusz Dudek – Otrzymaliśmy ogromne poparcie od solidarnościowych struktur związkowych, polityków oraz władz lokalnych. Wszyscy, których zaraziliśmy pomysłem sprzedaży kopalni, mówili jednym głosem. Ten zakład, ze 105 letnią tradycją, na trwałe wpisał się w historię Czechowic-Dziedzic.
Aby zabezpieczyć pracowników i przyszłość kopalni „Silesia”, związkowcy skierowali do zarządu Kompani pismo, w którym skutecznie zasugerowali, by w regulaminie przetargu umieszczone zostały niezbędne zapisy dotyczące m.in. sfery pracowniczej, warunków restrukturyzacji, gwarancji działalności organizacji związkowych oraz nakładów inwestycyjnych, które obowiązywać będą przyszłego inwestora w poszczególnych latach. Domagają się także, by nowy właściciel złożył pisemne zobowiązanie, że kopalnia „Silesia” będzie wyłącznie zakładem górniczym wydobywającym węgiel kamienny. Dopiero na bazie tych warunków związki zawodowe podpiszą z przyszłym inwestorem umowę społeczną. W przypadku braku ich akceptacji przetarg zostanie unieważniony.
-Kopalnia „Silesia” znalazła się na zakręcie historii – mówi Dariusz Dudek – To zakład o ogromnym potencjale i możliwościach wydobywczych. Niestety, bez budowy nowego szybu i pogłębiania starych, nie możemy wydobywać na głębszych poziomach. To zagrażałoby bezpieczeństwu górników. Gdyby Kompania Węglowa nie podjęła decyzji o sprzedaży „Silesii”, to żywot kopalni zakończyłby się w marcu przyszłego roku. Zakład zostałby zlikwidowany, a zatrudniona w nim załoga zostałaby rozrzucona po kopalniach Kompani.
Mam nadzieję, że sprzedaż kopalni okaże się bardzo korzystna dla nas wszystkich.