Menu główne


Sekcje zrzeszone w SGiE


nr 48 (897) 2 grudnia 2005 - Solidarność najliczniejsza


nr 48 (897) 2 grudnia 2005
Solidarność najliczniejsza
Beata Gajdziszewska

W ubiegłym roku minęło 10 lat od przyjęcia przez Komisję Europejską dyrektywy o powoływaniu Europejskich Rad Zakładowych - ERZ. Prym w nich wiedzie NSZZ Solidarność reprezentowana przez 38 osób.

5 kwietnia 2002 r. ustawa o ERZ realizująca postanowienia dyrektywy została uchwalona w Polsce i obowiązuje od czasu uzyskania przez nasz kraj członkostwa w UE.
Już od 1994 r. polscy przedstawiciele biorą udział w pracach ERZ w charakterze obserwatorów oraz pełnoprawnych członków. Obecnie w Polsce funkcjonuje ponad 70 ERZ.

Pod koniec ub. miesiąca w Szczyrku spotkali się przedstawiciele polskich organizacji członkowskich Europejskiej Federacji Pracowników Górnictwa, Chemii i Energetyki EMCEF, którzy wzięli udział w seminarium na temat "Europejskie Rady Zakładowe w sektorze chemicznym i energetycznym w Polsce". Omówili m.in. aktualną sytuację ERZ w obszarze działalności EMCEF oraz strategie Federacji wobec nowych członków ERZ.
Zebrani zapoznali się z wynikami badań empirycznych, opracowanymi przez Instytut Ekonomii Uniwersytetu Łódzkiego pod kierownictwem prof. S. Rudolfa, dotyczącymi polskiego udziału w ERZ
i zmian, jakie nastąpiły w tym uczestnictwie w ciągu ostatnich 8 lat.

- Zmiany te dotyczą głównie zwiększającej się liczby naszych przedstawicieli w Radach, ich przygotowania do tej pracy, aktywności w Radzie oraz wynikających z tego korzyści - uważa biorąca udział w badaniach mgr Katarzyna Skorupińska z UŁ, autorka opracowania przygotowanego dla potrzeb seminarium.
Przypomina, że po raz pierwszy nasi przedstawiciele wzięli udział w pracach Rady francuskiego koncernu Thomson w 1994 r. W następnych latach Polacy rozpoczęli prace w kolejnych ERZ. Podkreśla, że z inicjatywą ich włączenia w prace ERZ występowały zwłaszcza krajowe związki zawodowe. Związkowcy zawsze stanowili dominującą grupę w Radach. Prym w ERZ wiedzie NSZZ Solidarność reprezentowana przez 38 osób.

Zgodnie z przeprowadzanymi badaniami w ciągu ostatnich 8 lat obniżył się wiek polskich reprezentantów w Radach. Charakteryzuje ich stosunkowo długi staż pracy, a to wskazuje na znajomość problemów zakładu.
- Również wysoki poziom wykształcenia może ułatwiać Polakom pełnienie funkcji w ERZ - mówi przeprowadzająca badania. - Wykształceniem zawodowym legitymuje się tylko ich niewielki procent. Prawie wszyscy ankietowani dobrze oceniają swoje przygotowanie organizacyjne, uzasadniając je doświadczeniem z działalności związkowej w prowadzeniu negocjacji z kierownictwem czy zajmowanym w zakładzie stanowiskiem. Najgorzej polscy przedstawiciele przygotowani są językowo.

Jak wykazują badania, ponad 80 proc. ankietowanych uznało, że ich udział w Radach jest korzystny dla reprezentowanych przez nich pracowników, gdyż na forum Rady uzyskują informacje, które nie zawsze mogą otrzymać w rodzimej filii firmy. Skorupińska zaznacza, iż nasi przedstawiciele mają świadomość, że dzięki ich pracy w ERZ krajowi pracodawcy bardziej się z nimi liczą, a ich obecność w Radach wzmacnia pozycję związków w relacjach z zarządem.
- Związki uzyskują niezależne źródło informacji, niezwykle pomocne na poziomie lokalnym - uważa. - Należy zabiegać o udział polskich przedstawicieli w ERZ, po to, by sprostać wymogom UE, ale również w celu przyniesienia korzyści naszym zakładom. Jeśli nawet Rada byłaby wyłącznie forum informacyjnym, udział w nim również przynosi pozytywne rezultaty.

Multimedia

Licznik odwiedzin: 224168
©  Wszelkie prawa zastrzeżone   SGiE 2011