Menu główne


Sekcje zrzeszone w SGiE


nr 7 (908) 17 lutego 2006 - Dominujące paliwo


nr 7 (908) 17 lutego 2006
Jeżeli szybko nie rozpoczniemy programu odbudowy energetyki, za kilka lat zabraknie w Polsce rodzimej energii, a jej ceny pójdą drastycznie w górę.
Dominujące paliwo
Z Janem Kurpem, prezesem Zarządu Południowego Koncernu Energetycznego SA rozmawia Beata Gajdziszewska
Beata Gajdziszewska: W jaki sposób polska energetyka zamierza włączyć się we współtworzenie prawa Unii Europejskiej dotyczącego sektora paliwowo-energetycznego?
Jan Kurp: Energetyka węglowa była przez UE dyskryminowana. Po wielu latach nieufności w stosunku do węgla coraz przychylniej spogląda się na to paliwo. Dziś ponad 70 proc. energii pierwotnej zużywanej w UE pochodzi spoza państw Unii. Tymczasem bezpieczeństwo energetyczne kontynentu staje się największym priorytetem. Także europejskie koncerny energetyczne poważnie zastanawiają się lub przystępują do budowy jednostek węglowych. Nasi ludzie już od kilku lat działają w Brukseli. Są to zarówno energetycy skupieni w europejskiej organizacji branżowej Eurelectric, jak też eurodeputowani. Szczególnie aktywny jest były premier Jerzy Buzek.

B.G.: Kończą się światowe zasoby ropy naftowej i gazu ziemnego. Tymczasem węgla wystarczy na ponad 200 lat...
J.K.: Zgodnie z założeniami "Polityki energetycznej Polski do 2025 roku" dominującym paliwem w polskiej energetyce długo jeszcze pozostanie węgiel. Jest to dobra decyzja z punktu widzenia zapewnienia Polsce bezpieczeństwa energetycznego oraz ze względu na rosnące uzależnienie UE od importu nośników energii z regionów o skomplikowanej sytuacji politycznej. Uważam, że energetyka na południu Polski nadal powinna opierać się na węglu. Na przykład zakłady PKE znajdują się blisko kopalń. Dla nas najtańszym paliwem był i pozostanie węgiel. Wiemy już, jak go spalać efektywnie i ekologicznie. Przyszłością górnictwa i energetyki powinny być wspólne kompleksy paliwowo-energetyczne. Tylko takie organizmy gospodarcze mają szansę na rozwijanie nowych technologii spalania węgla.

B.G.: Czy dyrektywy unijne w zakresie ekologii mogą mieć niekorzystny wpływ na polską energetykę?
J.K.: Niestety, normy, które przyjęliśmy w Traktacie Akcesyjnym, oraz dyktowane przez coraz surowsze dyrektywy unijne, nie są korzystne dla energetyki węglowej. Mogą też zaszkodzić naszej gospodarce. Jeśli szybko nie rozpoczniemy kosztownego i zakrojonego na szeroką skalę programu odbudowy energetyki i zastępowania starych i nieekologicznych bloków, które wkrótce będziemy musieli wyłączyć, za kilka lat zabraknie w Polsce rodzimej energii, a jej ceny pójdą drastycznie w górę. Jakie to będzie miało skutki dla gospodarki, nie trzeba tłumaczyć...
Dlatego przyszłością dla węgla i energetyki są czyste technologie spalania. PKE SA jest współzałożycielem powołanego w 2005 r. z inicjatywy premiera Buzka Innowacyjnego Śląskiego Klastra Czystych Technologii Węglowych. Organizacja skupia śląskie miasta, instytucje naukowe oraz największe firmy wydobywcze i energetyczne w regionie. Dzięki klastrowi region będzie mógł liczyć na unijne fundusze na badania i wdrożenia dotyczące między innymi węgla. W ramach VII Programu Ramowego UE dofinansuje badania o pionierskim i innowacyjnym charakterze. W projekcie unijnego budżetu w latach 2007-2013 przeznaczono na ten cel co najmniej 70 mld euro.

B.G.: Szacuje się, że jeśli Polska nie spełni unijnych dyrektyw w zakresie ochrony środowiska, to wkrótce w naszym kraju drastycznie spadnie zużycie węgla...
J.K.: Dlatego energetyka i górnictwo powinny działać razem. Tylko wspólny wysiłek w lobbowaniu na rzecz węgla, wspólne nakłady na innowacje i nowe technologie, a także na promocję energii z tego paliwa mogą przynieść efekty i nie doprowadzą do realizacji czarnego scenariusza. Musimy podjąć działania z górnikami w celu przedstawienia oferty atrakcyjnej dla klientów, aby energia elektryczna produkowana z węgla była konkurencyjna w stosunku do innych nośników. Powinniśmy przekonać ludzi odpowiedzialnych za bezpieczeństwo energetyczne państwa, na podstawie analizy dostaw gazu z początku 2006 r., nie tylko do zastanowienia się nad alternatywnymi źródłami pozyskania tego paliwa, ale również do dalszego rozwijania produkcji energii elektrycznej właśnie z węgla kamiennego. Modelowym przykładem współpracy energetyki z górnictwem jest Południowy Koncern Węglowy, firma, której właścicielami są: PKE SA i KW SA. Mam nadzieję, że już wkrótce uda nam się utworzyć większe struktury paliwowo-energetyczne.

B.G.: Zyskał Pan opinię zwolennika wdrażania nowych myśli technologicznych. Które z technologii pozyskiwania energii z węgla ocenia Pan najwyżej?
J.K.: Najcenniejsze są rozwiązania, które sprawdzają się w praktyce. W większości elektrowni systemowych zainstalowaliśmy nowoczesne instalacje odsiarczania spalin oraz urządzenia redukujące emisję tlenków azotu i pyłów. Prowadzimy rozważną gospodarkę odpadami. Na niewykorzystywanych od lat elektrownianych składowiskach rosną dziś bujne rośliny i pojawiają się piękne okazy zwierząt. Posiadamy bardzo duże doświadczenie w zakresie eksploatacji kotłów fluidalnych, w których już dziś spalamy muły węglowe, kiedyś traktowane jako odpad. Dzieje się to przy zachowaniu wszelkich norm ekologicznych. Równie ważnym zadaniem jest opracowanie i wdrożenie technologii czystego spalania węgla. Dzięki nim surowiec będzie paliwem przyjaznym dla środowiska zgodne z europejskim programem zeroemisyjnej produkcji energii z paliw kopalnych.

Multimedia

Licznik odwiedzin: 224168
©  Wszelkie prawa zastrzeżone   SGiE 2011