Menu główne


Sekcje zrzeszone w SGiE


nr 7 (960) 16 lutego 2007 - Prywatyzacyjny falstart


Prywatyzacyjny falstart
 
Beata Gajdziszewska
 
O planowanej przez Ministerstwo Skarbu Państwa prywatyzacji Kopalni Soli „Kłodawa” zarząd zakładu oraz funkcjonujące w nim związki zawodowe dowiedzieli się w październiku ub. roku... z gazet. Nie ukrywają, że informacje publikowane w mediach były dla nich ogromnym zaskoczeniem i spowodowały niepokój wśród blisko tysięcznej załogi kopalni. Kierujący zakładem oraz związkowcy są rozgoryczeni, że decyzja o ewentualnej prywatyzacji „Kłodawy” nie została skonsultowana z jej kierownictwem oraz organizacjami związkowymi.
Z ironią wskazują na dokument opracowany przez Ministerstwo Skarbu pt. „ Kierunki prywatyzacji majątku Skarbu Państwa w 2007 roku”. Jego autorzy podkreślają, że wszelkie przekształcenia majątkowe przedsiębiorstw powinny być przeprowadzane na drodze współpracy i uzgodnień ze stroną społeczną.
- Tego zabrakło – mówi przedstawiciel zarządu kłodawskiej kopalni, a zarazem członek NSZZ „Solidarność” Marek Skrzypczak. – Właściciel powinien nas bezpośrednio poinformować o swoich planach prywatyzacyjnych wobec zakładu. Nikt z resortu nie porozmawiał z nami na ten temat. A zatem, zrozumiały jest żal, że o prywatyzacji przeczytaliśmy w gazetach.
Po prasowych doniesieniach przedstawiciele zarządu kopalni i wszystkich działających w kopalni związków zawodowych, niezwłocznie udali się do Ministerstwa Skarbu, gdzie wiceminister Paweł Szałamacha przyznał, iż.....popełnił falstart. Kłodawska delegacja zawnioskowała o odstąpienie przez resort z planów prywatyzacyjnych zakładu. Zwróciła uwagę na brak jakichkolwiek analiz niezbędnych dla opracowania planu przekształcenia majątkowego kopalni, jak również na brak rządowego programu dla sektora górnictwa solnego w ogóle.  
Taką ignorancją jesteśmy zniesmaczeni – przyznają uczestnicy spotkania w Ministerstwie.
Związkowcy „ Solidarności” z Kopalni Soli „Kłodawa” zamierzają skierować do Sekretariatu Górnictwa i Energetyki NSZZ „S” uchwałę w sprawie pilnego opracowania przez rząd programu dla ich branży. W uchwale zawarte zostaną również uwagi na temat braku dialogu społecznego.
-Dialog to podstawowa sprawa – wskazują – Przecież łatwiej jest podejmować decyzje z udziałem strony społecznej. Rozumiemy, że kopalnia jest własnością Skarbu Państwa, ale jednocześnie jest to jedyny zakład przemysłowy w okolicy, dzięki któremu żyje cała gmina. Ta firma zapewnia ludziom miejsca pracy, natomiast resort traktuje ją wyłącznie przedmiotowo. Nas przede wszystkim interesuje utrzymanie spokoju społecznego w zakładzie – mówią.
Istniejąca od 57 lat głębinowa Kopalnia Soli „Kłodawa” prowadzi zakrojoną na szeroką skalę działalność inwestycyjną, która w ciągu ostatnich pięciu lat pochłonęła ponad 55 mln złotych. Dzięki inwestycjom wizerunek zakładu uległ ogromnym przeobrażeniom. W kopalni w niedalekiej przeszłości uruchomiony został nowy maszynowy ciąg technologiczny. Otwierane są nowe pola eksploatacyjne, po raz pierwszy w historii „Kłodawy” przy urabianiu soli wykorzystywane są kombajny. Zarząd czyni starania, by najstarsza część zakładu wpisana została do rejestru zabytków.
- Myślimy o perspektywicznie, w przeciwieństwie do resortu Skarbu Państwa, gdzie urzędników cechuje niebywała krótkowzroczność – mówią związkowcy – Gdyby doszło do niespodziewanej, z nikim nie konsultowanej prywatyzacji kopalni, doszłoby również do niepokojów wśród załogi. Przecież do takich zmian należy przygotować zakład i zatrudnionych w nim ludzi. Zaskakiwanie pracowników „Kłodawy” przez właściciela kopalni może okazać się niebezpieczne.
 
***
 Łakomy kąsek
 
 30 stycznia doszło do spotkania przedstawicieli związków zawodowych KWK „Budryk” w Ornontowicach z zarządem Jastrzębskiej Spółki Węglowej S.A. Ten koncern, chcąc utrzymać dotychczasowy poziom wydobycia węgla koksującego, albo będzie musiał przeznaczyć znaczne środki na uruchomienie nowych złóż węgla albo też dążyć będzie do przejęcia kopalni „Budryk”.
Związkowcy z zakładowej „Solidarności” uważają, że to przede wszystkim załoga powinna w referendum zdecydować czy ma dojść do takiej fuzji. Przedtem jednak pracownicy powinni otrzymać od zarządzających JSW S.A. informacje na temat ewentualnych zysków zakładu wynikających z jego przyłaczenia do struktur spółki.
-W związku z prowadzonym postępowaniem układowym pracownicy przez ostatnie lata mieli zamrożone płace – mówi przewodniczący Komisji Zakładowej NSZZ „Solidarność” Andrzej Powała –Dlatego uważamy, że już dość zaciskania pasa na funduszu wynagrodzeń. Obecnie prowadzimy mediacje w ramach wszczętego w ubiegłym roku sporu zbiorowego. Chcemy określić harmonogram uzyskiwania przez pracowników kopalni stawek wynagrodzeń przewidzianych w Ponadzakładowym Układzie Zbiorowym Pracy.
Zdaniem strony związkowej kopalnia „Budryk”, to łakomy kąsek dla spółki z Jastrzębia. Zakład ma już opracowane plany techniczne oraz finansowe na wydobywanie węgla koksującego z poziomu 1290m. Spośród wszystkich śląskich kopalń, to właśnie „Budryk” osiąga najlepsze wyniki ekonomiczne.
 
 

Multimedia

Licznik odwiedzin: 224168
©  Wszelkie prawa zastrzeżone   SGiE 2011