nr 8 (857) 25 lutego 2005 - Zanegowali projekt
Zanegowali projekt
Beata Gajdziszewska
W trakcie lutowego posiedzenia Rady SGiE NSZZ Solidarność jej przedstawiciele omówili bieżące sprawy sekcji oraz w stosownym dokumencie poparli stanowisko zespołu trójstronnego ds. branży energetycznej dotyczące projektu ustawy o podziale niektórych przedsiębiorstw energetycznych. Rada SGiE stanowczo zaprotestowała przeciwko poselskiemu projektowi ustawy o przekształceniu niektórych przedsiębiorstw energetycznych przewidzianych do prywatyzacji. Uznała, że proponowany podział dobrze funkcjonujących przedsiębiorstw energetycznych przez wyodrębnienie z ich struktur dystrybucji ciepła jest działaniem gospodarczo nieracjonalnym, godzącym w interesy podmiotów i pracowników. Rada była zgodna, że rządowy program polityki właścicielskiej Ministerstwa Skarbu Państwa w odniesieniu do sektora elektroenergetycznego nie przewiduje wdrażania proponowanych w ustawie rozwiązań, a wręcz przeciwnie - proponuje warianty zakładające konsolidację energetyki.
- Tylko silne organizacyjnie i ekonomicznie podmioty gospodarcze będą miały szansę sprostać tendencjom globalizacyjnym gospodarki i zapewnić bezpieczeństwo odbiorcom ciepła. Zamysłem wnioskodawcy ustawy jest chęć nieodpłatnego przejęcia przez gminy majątku sieciowego spółek - stwierdzili w przyjętym stanowisku członkowie Rady, którzy jednocześnie zwrócili się do ministra Skarbu Państwa, ministra gospodarki o negatywną opinię tego kontrowersyjnego projektu oraz do Sejmu RP o jego odrzucenie.
Argumentowali, że przepisy prawa o samorządzie gminnym oraz o gospodarce komunalnej pozwalają gminie na wykonywanie zadań dotyczących zaspokajania zbiorowych potrzeb ludności w zakresie dostaw gazu, ciepła i energii elektrycznej bez potrzeby dzielenia spółek istniejących i funkcjonujących w gospodarce rynkowej. Wskazali, że wydzielenie sieci cieplnej może prowadzić wyłącznie do zwiększenia cen ciepła dla odbiorców oraz zapaści technicznej podzielonych przedsiębiorstw ze względu na brak w budżetach gmin wystarczających środków na odtwarzanie majątku ciepłowniczego.
Dialog przemysłowy w Unii
Rozszerzenie UE postrzegane jako szansa dla przemysłu europejskiego, restrukturyzacja społecznej i terytorialnej polityki w Unii, a także spójność i efektywność polityki Wspólnoty i państw członkowskich - to tylko niektóre tematy omawiane przez uczestników zainaugurowanej 17 lutego w brukselskim Parlamencie Europejskim konferencji "Ku europejskiemu dialogowi przemysłowemu" zorganizowanej przez Confrontations Europe. Zamiarem organizatorów jest przyspieszenie wprowadzenia do unijnej polityki gospodarczej Strategii Lizbońskiej, która jest najbardziej kompleksowym i długofalowym programem społeczno-ekonomicznym, mającym zmodernizować UE. Ich zdaniem, dialog socjalny i społeczny, mający na celu budowanie wspólnej przyszłości, a dodatkowo inspirowany kulturami narodowymi, może być najskuteczniejszym środkiem dokonywania wyborów przemysłowych zapewniających trwały wzrost gospodarczy.
Do udziału w spotkaniu zaproszeni zostali przedstawiciele Komisji Krajowej NSZZ "S", w tym reprezentanci SGiE: przewodniczący Kazimierz Grajcarek oraz kierujący Sekcją Krajową Elektrowni i Elektrociepłowni Eugeniusz Jaroszewski.
Uczestnicy konferencji analizowali zarówno siłę, jak i słabości przemysłu europejskiego oraz jego możliwości i perspektywy, w kontekście światowej konkurencji wzmagającej nacisk na wszystkie typy produkcji.
K. Grajcarek, udający się do Brukseli, oświadczył, że SGiE jest szczególnie zainteresowany uzyskaniem informacji na temat zapisów socjalnych w europejskim prawie energetycznym, dotyczących ogólnej dostępności do energii. Na ich podstawie, w krajach Unii obligatoryjna jest refundacja opłat za energię elektryczną, w przypadku, gdy klienta nie stać na uiszczanie rachunków. Tam nie do przyjęcia są całkowite wyłączenia prądu odbiorcom energii, które bezsprzecznie są przyczyną zapaści cywilizacyjnych.
- Będziemy się również dopominać o wskazanie nam dróg dojścia do zniwelowania różnic w wynagrodzeniach pracowników w Europie - powiedział. - Zamierzamy także przedstawić swoje stanowisko, w którym nie godzimy się, by firmy funkcjonujące w danym kraju kończyły w nim działalność i przenosiły się do innych, w których ponoszone przez nie koszty będą znacznie niższe, ze względu na tanią siłę roboczą.